Owsiany peeling-cud

Jakiś czas temu uczestniczyłam w warsztatach masażu ajurwedyjskiego, w trakcie którego zgłębiałam tajniki masażu głowy Shiroabhyanga i masażu twarzy Mukabhyanga. Warsztaty te odbywały się w ramach cyklu spotkań Projekt ajurweda 2017 organizowanych przez panią Grażynę Kotlorz, założycielkę Złotego Środka, Studia Pracy z Ciałem w Katowicach.

Któregoś dnia napiszę coś o samych masażach, dzisiaj jednak chciałam wygłosić peany na cześć peelingu z płatków owsianych. Od takiego peelingu właśnie zaczęło się przygotowanie skóry przed samym masażem.  

Mam cerę naczynkową i muszę być ostrożna z peelingami, ten jednak jest nadzwyczaj delikatny a jednocześnie skuteczny. Skóra jest po nim oczyszczona, wygładzona i przyjemnie nawilżona.

Do przygotowania peelingu w jego najbardziej podstawowej wersji potrzebujemy garści owsianych płatków górskich i letniej przegotowanej wody. I tyle!

Płatki mielimy w młynku i dodajemy do nich wody, tak żeby uzyskać konsystencję gęstej śmietany.

Nakładamy tę papkę na twarz, pozwalając jej lekko zastygnąć i następnie kolistymi ruchami delikatnie masujemy twarz.

Zmywamy płatki z twarzy i przemywamy ją tonikiem lub wodą różaną. Wklepujemy krem i na koniec posyłamy promienny uśmiech do swojego odbicia w lustrze. Voila!

Płatki i woda to najbardziej podstawowy wariant tego niskobudżetowego cud-peelingu. Można oczywiście poeksperymentować i zamiast wody użyć mleka, śmietany lub jogurtu naturalnego, taki peeling będzie miał działanie bardziej odżywcze, idealne dla skóry suchej.

Kolejna możliwość to dodanie do płatków z wodą, śmietaną lub jogurtem małej łyżeczki miodu, kilku kropli soku z cytryny. Miód dodatkowo odżywi naszą skórę, cytryna ma właściwości rozjaśniające.

Wariant jeszcze bardziej odżywczy to połączenie zmielonych płatków z dojrzałym awokado.

Przeważnie taką owsianą miksturę pozostawiam na twarzy przez kilka minut, pozwalając wszystkiemu, co dobre wchłonąć się w skórę.

Te warianty przetestowałam i bardzo sobie chwalę.

W tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu. Przy zmywaniu płatków z twarzy robi się sporo bałaganu. Żeby nie zatkać odpływu umywalki warto pamiętać o zabezpieczeniu go sitkiem. Ja przeważnie zmywam tę peelingo-maseczkę nad miednicą, którą wkładam do umywalki, żeby nie przejmować się „owsianym osadem”.

 

Może zainteresuje Cię:

 

Świąteczne podarunki, odsłona druga

Jaśnie nam panująca Dynia

Ajurweda i joga a PMS

Odrobina dobrej woli. A poza tym… czyli o jogowych gadgetach

Ajurwedyjska pomoc na bezsenną niemoc

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s