Kurkuma i spółka, czyli niech moc będzie z Tobą!

Bardzo lubię małe codzienne rytuały i mam ich całkiem sporo. Dziś o porannym sączeniu napoju na bazie pasty z kurkumy. Ku zdrowotności, rzecz jasna!

Kiedy mam już za sobą inny z porannych rytuałów, jakim jest ssanie oleju (o tym możesz przeczytać tutaj), przychodzi czas na przygotowanie szklanicy prawdziwego panaceum, które jest nie tylko bardzo zdrowe, ale i bardzo smaczne. Zresztą nic dziwnego, skoro mowa o kurkumie, cytrynie, miodzie i ciepłej wodzie. Que de bonnes choses! jak mawiają Francuzi, same dobroci!

Sprawa jest bardzo prosta. Do szklanki ciepłej/letniej przegotowanej wody dodajemy:

łyżeczkę pasty z kurkumy,

łyżeczkę miodu,

trochę soku z cytryny, wedle uznania

Mieszamy, cieszymy oczy pięknem głębokiej kurkumowej żółci i wypijamy na zdrowie.

Spotkałam się z propozycją dodawania sproszkowanej kurkumy, albo świeżej, wciąż słabo dostępnej. Ja polecam kurkumę w postaci pasty. Dlaczego pasta, a nie proszek? Otóż krąży opinia, że kurkuma w pełni pozwala korzystać ze swoich leczniczych właściwości po zagotowaniu. Powinna być gotowana na wolnym ogniu około ośmiu minut.

Pasta z kurkumy

Pastę przygotowujemy w następujący sposób: 2-3 łyżki sproszkowanej kurkumy gotujemy 8 min. w pół szklanki wody cały, czas mieszając, żeby kurkuma osiadająca na dnie przypadkiem się nie przypaliła. Jeśli pasta jest zbyt rzadka, dosypujemy kurkumy, jeśli zbyt gęsta dolewamy wody. W trakcie przygotowania pasty dorzucam jeszcze szczyptę czarnego pieprzu, jako że piperyna z pieprzu ułatwia przyswajanie kurkuminy. Pastę przelewamy do słoika i możemy przechowywać ją w lodówce maksymalnie do 3 tygodni.

Takiej pasty możemy używać przygotowując zupę, nalesniki, jednym słowem wszystko, do czego użylibyśmy kurkumy w proszku. A najwięcej z kurkumy „wyciśniemy” jeśli w daniu będzie odrobina tłuszczu roślinnego lub masło klarowane. Do napoju, o którym dziś piszę nie dodaję żadnego tłuszczu, ale dla chętnych, zastąpienie wody mlekiem już załatwiłoby sprawę.

Właściwości kurkumy

Dlaczego warto spróbować dać się oczarować kurkumie, cytrynie i spółce i zaprosić je na śniadanie? Prozdrowotne właściwości miodu i cytryny są powszechnie znane, natomiast kurkuma często używana jest jedynie ze względu na swoje właściwości barwiące. Sama długo używałam kurkumy do naleśników czy ryżu, bo prawie nie zmienia smaku, a wszystko jakoś tak ładniej wygląda. Okazuje się jednak, że poza kwestiami estetycznymi ma dużo więcej do zaoferowania.

Jak podają David Frawley i Vasant Lad w książce Joga ziół, ziołolecznictwo ajurwedyjskie, kurkuma ma bardzo korzystny wpływ na trawienie i stan flory bakteryjnej w jelitach oraz ułatwia trawienie białka. Reguluje metabolizm, tak inteligentnie, że koryguje zarówno nadmiary jak i niedobory składników odżywczych. Jest polecana osobom przewlekle osłabionym i chorym, jako że jest naturalnym antybiotykiem, oczyszcza krew i wpływa na tworzenie nowych krwinek. Z jej mocy mogą skorzystać również osoby zmagające się z kaszlem, zapaleniem gardła, anemią, artretyzmem, słabym krążeniem, cukrzycą, brakiem miesiączki, problemami dermatologicznymi.

Może być również stosowana zewnętrznie. Autorzy polecają połączenie jej z miodem i używanie do okładów w przypadku zwichnięć, naciągnięć, stłuczeń oraz świądu. Należy oczywiście pamiętać o silnie barwiących właściwościach kurkumy, a jednocześnie nie popadać w panikę. Żółty barwnik ze skóry schodzi po solidnym myciu. Albo dwóch 🙂

Jako przeciwwskazania do jej stosowania autorzy podają ostrą żółtaczkę, zapalenie wątroby, ciążę i silną doszę Pitta.

Czytając o właściwościach kurkumy w wyżej wymienionej książce, pomyślałam „wow, ale fajnie!” trafiając na fragment : Kurkuma sprawia, że zyskujemy energię Boskiej Matki oraz dobrze nam się powodzi. Zioło to skutecznie oczyszcza czakry (nadi-śodhana) i oczyszcza kanały ciała subtelnego. [Frawley D., Lad V. s.144]

A któż nie chce, żeby mu się dobrze powodziło 😉 ?

Może zainteresuje Cię:

Związek z rozsądku, nie z miłości, czyli o trudnej relacji z asafetydą

Spokój umysłu i kochająca życzliwość

Jogiczne spa w domowym zaciszu

Z zegarkiem w ręku. Dinacharya, czyli ajurwedyjska rutyna dnia codziennego

Magia odgruzowywania alternatywnej rzeczywistości

2 odpowiedzi na “Kurkuma i spółka, czyli niech moc będzie z Tobą!”

  1. Kurkuma ma wiele wartości odżywczych i niewiele osób jeszcze o tym wie. Ja od dawien dawna używam w swojej kuchni dużo imbiru, sama piję czystek, a i kurkuma właśnie od jakiegoś czasu spożywana jest u mnie jakby w większych ilościach 😉

    Polubienie

Odpowiedz na Maria Twardowska Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s