Olej wieczorową porą

Kiedy pojawił się na blogu wpis o płukaniu ust olejem, jedna z koleżanek powiedziała mi: Fajna sprawa, trochę tych olejów w domu mam, a nie przyszło mi do głowy takie ich użycie.

W moim domu oleje w większości wyemigrowały z kuchni do łazienki. Kokosowy, konopny, sezamowy,  orzechowy, z pestek dyni, wszystkie czekają na swoją kolej żeby umilić mi wieczór.

Jak można je wykorzystać? Do kąpieli i do masażu.

Kąpiel

Odrobina oleju wlana do wanny nawilży skórę. Proponuję następującą naturalną mieszankę :

Na wannę ciepłej wody:

– kilka łyżek oleju – kokosowego/ sezamowego/ z orzechów włoskich…

– szklanka sody oczyszczonej

– szklanka soli epsom (inaczej zwanej gorzką lub angielską, albo po prostu siarczanem magnezu), ewentualnie można ją zastąpić solą morską

– kilka kropli naturalnego olejku eterycznego.

Taka kąpiel działa nie tylko rozgrzewająco i relaksująco. Reklamy producentów suplementów diety z magnezem trąbią o niedoborach tego pierwiastka. „Stres, zła dieta…” itd. Jedna, dwie tabletki dziennie i po problemie. Okazuje się natomiast, że magnez lepiej wchłania się przez skórę niż przez przewód pokarmowy. Tak więc nie tylko prostym, tanim, ale co najważniejsze niezwykle przyjemnym sposobem na uzupełnienie niedoborów magnezu jest kąpiel w solance.

Sól epsom zwiększą odporność, ma działanie oczyszczające, łagodzi wszelkie bóle i stany zapalne, ma dobroczynny wpływ na skórę, działa odprężająco.

Dodanie sody oczyszczonej dodatkowo zmiękczy skórę, zadziała odświeżająco.

Kąpiel w solance może wysuszyć nieco skórę i tu z pomocą przyjdzie nam olej dodany do kąpieli, który nawilży, natłuści i „otuli”.

A jeśli nie kąpiel to może …

Masaż

W ajurwedzie codzienny auto-masaż, ale też na przykład masowanie dzieci przez rodziców, jest podstawą pielęgnacji. Dlaczego to takie ważne i dlaczego warto poświęcić na masaż przysłowiowe 15 minut dziennie?

Jak podaje S.V. Govindan w książce Ajurwedyjski masaż leczniczy korzyści są niezliczone i odczuć je można na poziomie fizycznym, mentalnym i duchowym.

Regularny masaż korzystnie wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego, uspokaja, spowalnia puls, pomaga w przypadku bezsenności. Poprawia krążenie krwi i limfy, wzmacnia mięśnie i naczynia krwionośne a nawet kości. Reguluje układ trawienny, przyspiesza spalanie tłuszczu i upiększa skórę. Opóźnia procesy starzenia.

Poza tym przynosi ulgę w przypadku zrostów, likwiduje opuchnięcia, zmniejsza zgrubienie tkanek. Pomaga w przypadku chorób i problemów wieku podeszłego.

Jest alternatywą dla ćwiczeń fizycznych dla osób, które ze względów zdrowotnych nie mogą ich wykonywać.

Masaż wykonywany przez profesjonalistę często nadal jest luksusem, ale najzwyklejszy masaż można bez problemów wykonać samemu w domu. I tu wracamy do bohatera niniejszego wpisu – oleju.

Oleje mają różne właściwości. O tym napiszę przy innej okazji. Najbardziej uniwersalnym jest olej sezamowy i to właśnie nim najczęściej wykonywany jest ajurwedyjski masaż olejowy, abhyanga. Bardzo popularny ostatnimi czasy, olej kokosowy wychładza, więc zimową porą średnio się nadaje. I uwaga, przy dłuższym stosowaniu mocno wysusza skórę.

Wiemy już co, wiemy dlaczego, wiemy czym, więc teraz czas na odpowiedź na pytanie „jak?”.

Znowu zdamy się na doświadczenie i wiedzę S.V. Govindana, który na wstępie przestrzega – automasażu nigdy nie należy wykonywać na stojąco. Kiedy już wygodnie usiądziemy, warto naenergetyzować swoje dłonie energicznie pocierając je o siebie, po czym możemy zaczynać.

A  zaczynamy od masażu stóp, masujemy dokładnie całą stopę, piętę, śródstopie, każdy palec z osobna, a także przestrzenie między palcami gdzie łączą się one ze stopą. Na stopach jest całe mnóstwo punktów refleksologicznych, więc niepozorne masowanie stóp może dać nam więcej korzyści niżbyśmy się spodziewali. Po czym przechodzimy do kostek, łydek, kolan, ud. Mięśnie masujemy pociągłymi, energicznymi ruchami do góry, natomiast stawy masujemy koliście. To samo w przypadku rąk, zaczynamy od dłoni, poświęcając należną uwagę każdemu palcu, a potem przechodzimy w górę, powtarzając technikę użytą wcześniej.

Masaż brzucha i klatki piersiowej powinien być delikatniejszy, tu stosujemy okrężne szerokie ruchy zgodne z ruchem wskazówek zegara. Następnie masujemy ramiona i szyję.

Warto zatrzymać się chwilę i poświęcić więcej czasu na  masaż uszu, gdyż podobnie jak masaż stóp i dłoni przynosi on wyjątkowo dużo korzyści dla całego ciała. Masujemy żuchwę, w której często kumuluje się napięcie a następnie całą twarz. Na koniec masujemy głowę, wmasowując olej w skórę i we włosy.

I na tym koniec. Po masażu należy wziąć prysznic jednak jedynie z użyciem mydła naturalnego. Jeśli oleju jest zdecydowanie w nadmiarze, można zmyć go z siebie używając mąki z ciecierzycy, która pozostawiona na skórze na kilka chwil wchłonie olej a skóra będzie oczyszczona i świeża.

Jako przeciwwskazania dla auto-masażu podaje się ciężkie infekcje, menstruację i ciężkie choroby wykluczające masaż w ogóle.

Polecam gorąco. Taki wieczorny masaż przy spokojnej muzyce cudownie koi nerwy, pozwala wyjść ze swojej głowy i zagościć w ciele.

6 odpowiedzi na “Olej wieczorową porą”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s