Z zegarkiem w ręku. Dinacharya, czyli ajurwedyjska rutyna dnia codziennego

Żyć w zgodzie z naturą… Podążać naturalnym rytmem.. Brzmi górnolotnie i w sumie na tyle abstrakcyjnie, że trudno wcielić to w życie. Wydawać by się mogło, że pozostaje jedynie z nabożeństwem pokiwać głową i zapomnieć o całej sprawie. A jednak z pomocą przychodzi dinacharya, czyli ajurwedyjska rutyna dnia codziennego.

Rutyna ma zdecydowanie zły PR. A całkowicie niezawinienie. W obecnych czasach, kiedy żyjemy w ustawicznym pośpiechu, jesteśmy otoczeni elektroniką, która bynajmniej nie jest dla nas obojętna, podróżujemy i poddajemy się switchtaskingowi, rytm jest dla nas zbawieniem.

Jak do tego naturalnego rytmu powrócić?

Przyjrzyjmy się rozkładowi dnia proponowanemu przez ajurwedę:

Poranek

Ajurweda zaleca pobudkę kiedy organizm znajduję się pod wpływem najsilniejszego oddziaływania subtelnej energii zwanej Vatą, czyli przed godziną 6.00 rano. Dlaczego? Jeśli zadamy sobie trud i zwleczemy się w łóżka o tej porze, towarzyszyć nam będzie w ciągu dnia charakterystyczna dla Vaty lekkość. Kiedy prześpimy ten czas i obudzimy się na przykład o 9.00, rozpoczniemy dzień wraz z energią Kapha, która ma działanie uziemiające. Będziemy czuć się ociężale, ospale, dzień będzie przeciekać nam między palcami. To bardzo charakterystyczne dla odsypiania w weekendy, kiedy po całym tygodniu pracy i wstawania o 6.00, wylegujemy się do 9.00. Wstajemy wtedy często z bólem głowy i w oczekiwaniu na popołudniową drzemkę. Wiem, o czym mówię.

Po wstaniu przychodzi czas na poranną toaletę w skład której wchodzi: ssanie oleju i czyszczenie języka (o tym tutaj), mycie zębów, kilkuminutowy masaż olejem (a o tym, tu), prysznic.

Poranek to też czas na wypróżnienie, do którego ajurweda przywiązuje bardzo dużą wagę. Żeby nasz organizm był zdrowy i żebyśmy czuli się dobrze, należy wypróżniać się raz, dwa razy dziennie i najlepiej właśnie rano, żeby resztki niestrawionego pokarmu nie zalegały w naszym układzie pokarmowym. Ajurweda nie zaleca jedzenia śniadania, jeśli nie udało się jeszcze wypróżnić. Kiedy spożywamy pokarm, energia trawienna skupia się na nowym pożywieniu, a co miało zostać wydalone leży odłogiem. Żeby pomóc sobie, warto rano wypić szklankę ciepłej wody, jeśli trzeba to kolejną.

Kiedy uda się doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału, możemy zabrać się za przygotowanie śniadania. Ważne, żeby było to śniadanie ciepłe, które podsyci nasz ogień trawienny.

Jeśli jeszcze przed śniadaniem przez 10-15 min poćwiczymy jogę, wykonując na przykład kilka powitań słońca, z całą pewnością wyjdzie nam to na zdrowie (taki fizyczne, jak psychiczne).

Środek dnia

Od 10.00 do 14.00 znajdujemy się pod wpływem doszy Pitta. Działamy pełna parą. Jak słońce, nasze możliwości intelektualne i fizyczne są w zenicie i wtedy też ogień trawienny płonie najsilniej. Dlatego właśnie między 12.00 a 14.00 warto zjeść główny posiłek dnia. Od 14.00 do 18.00 jesteśmy pod działaniem energii Vata. To czas kiedy nie jesteśmy już tak wydajni jak za panowania Pitty i często towarzyszy nam ochota na małą kawę, jest to jednak czas kiedy jesteśmy najbardziej kreatywni.

Wieczór

O godzinie 18.00 zaczyna się kolejna faza dominacji Kaphy, która będzie z nami do 22.00. To czas na zwolnienie, wyciszenie się, przygotowanie do snu. Dobrze jest udać się na spoczynek koło godziny 22.00. Kiedy się zasiedzimy, wkroczymy bowiem w czas Pitty i wtedy, hulaj dusza, można siedzieć do 2.00. Niby można, ale czy warto? No, nie bardzo. Nocna Pitta, tak jak ta dzienna, też wznieca ogień trawienny, ale ten ogień nie ma za zadanie trawienia na poziomie metabolicznym, a mentalnym. Czas Pitta pozwala umysłowi na „strawienie” przeżyć minionego dnia, zamknięcie rozdziału i wejście w nowy dzień z czystym kontem.

Wygląda rozsądnie? Pięć tysięcy lat obserwacji i wyciągania wniosków przynosi rezultaty.

Wydaje się boleśnie nierealizowalne? Może na pierwszy rzut oka. Ale warto spróbować, dać sobie miesiąc, dwa i zobaczyć efekty. Ja już je widzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: