Oczko w głowie, a w oczku… masło, czyli netra vasti

Kiedy niezmiernie podekscytowana opowiadałam znajomym, że wybieram się na ajurwedyjski zabieg netra vasti / netra basti (nazwy stosowane wymiennie), kiwali głowami, mówiąc „Fajnie”. Kiedy pokazywałam niezmiennie podekscytowana wygooglowane zdjęcia, padało „O Boże, to straszne!”. Kiedy sama usłyszałam o tym zabiegu po raz pierwszy, pomyślałam „To przerażające… muszę tego spróbować”. Cel został zrealizowany.

Czym jest netra vasti? To starożytny zabieg indyjski polegający na kąpieli gałki ocznej w maśle ghee bądź olejach leczniczych.

Jak kąpie się gałkę oczną, zapytasz. Sprawa wygląda następująco: wokół oka formuje się „krater” z ciasta z mąki i wody. Cisto przykleja się do twarzy, żeby mieć pewność, że masło nie będzie wypływać. Następnie do „kraterku” wlewa się delikatnie ciepłe masło klarowane. I wtedy następuję to co wydaje się tak przerażające w całym zabiegu – otwiera się oko! O laboga ! Wydaje się straszne, ale, słowo honoru, wcale takie nie jest. Masło klarowane jest niezwykle delikatne dla oka, gdyby zostało zamienione czystą wodą, zabieg byłby okropny, jednak masło delikatnie otula oko, daje ciepło, nie sprawia najmniejszego dyskomfortu. Co ciekawe, kiedy patrzy się z góry na osobę poddawaną zabiegowi, jej oko jest wyraźnie widoczne, jednak z jej perspektywy widać tylko żółć masła, ewentualnie blask lampy.

Po co to wszystko? Zabieg stosowany jest w celu poprawy wzroku i odprężenia układu nerwowego poprzez gałkę oczną. Dodatkowo odżywia skórę wokół oka, wygładza zmarszczki i dodaje oczom blasku. I tu mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością – po jednym (!) zabiegu widziałam, a przede wszystkim czułam, wyżej wymienione efekty. Kiedy pierwsze oko było gotowe, a drugie czekało dopiero na kąpiel, różnica była ogromna. Oko po kąpieli było „mięciutkie”, nawilżone i rozluźnione, oko oczekujące wręcz piekło, różnica była tak duża.

Już po zabiegu sięgnęłam po książkę Melanie Sachs „Ajurweda a uroda. Jak być pięknym”, w której autorka wymienia następujące korzyści z zabiegu:

  1. Poprawa pamięci,
  2. Zwiększona łatwość porozumiewania się w obcym języku,
  3. Przypominanie sobie podczas zabiegu traumatycznych obrazów w sposób delikatny i bezpieczny,
  4. Lepszy wzrok,
  5. Rozluźnienie całego ciała,
  6. Złagodzenie rysów. [Sachs, s. 247]

28536027_1760746233977292_647107546_nJa z własnego doświadczenia mogę dodać jeszcze jedną  – poddanie się zabiegowi zapewnia opinię „twardego zawodnika” wśród tych, którzy (jeszcze?) nie spróbowali.

 

Zdjęcie i sam zabieg wykonała Pani Grażyna Kotlorz.

 

 

2 odpowiedzi na “Oczko w głowie, a w oczku… masło, czyli netra vasti”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s