Było, minęło. Ale ile zostanie na zawsze!

Za każdym razem kiedy kończy się pewien etap, myślę sobie „to już?!?” Nie inaczej jest tym razem. Jutro wypada ostatni zjazd studiów podyplomowych Ajurweda – holistyczna koncepcja zdrowia.

Pamiętam, jak rok temu o tej porze niezmiernie podekscytowana zapisywałam się na te studia. A za dwa dni będę pisała egzamin końcowy. Czy było warto?

Czytaj dalej „Było, minęło. Ale ile zostanie na zawsze!”

O szatańskich wynalazkach, naturalnym panaceum i anonimowych ankietach

Wiosenna pełnia lata przeobraziła nam się ostatnimi czasy w lato październikopodobne. Spadek temperatury i nadużywanie w biurze szatańskiego wynalazku, jakim jest klimatyzacja, sprawiły, że dopadło mnie małe przeziębienie. I tak post, który planowałam opublikować jesienią, pojawia się już teraz. Czytaj dalej „O szatańskich wynalazkach, naturalnym panaceum i anonimowych ankietach”

Nie patrz! czyli tratak

„Nie patrz w ogień, bo będziesz siusiać w nocy!” Tak właśnie przestrzegała mnie moja kochana Babcia przed moczopędnym działaniem ognia. Zawsze myślałam, że to tylko wymysł mojej Babci, ale przed napisaniem tego tekstu dokonałam małego research’u i okazuje się, że nie jestem jedyną osobą dla której te ostrzeżenia pozostają zagadką z dzieciństwa.

Zawsze kwitowałam je chichotem i patrzyłam dalej. Teraz też patrzę, a w duchu przesyłam najcieplejsze myśli mojej Babci. Czytaj dalej „Nie patrz! czyli tratak”