Błogosławieni niedoinformowani

Ubiegłej niedzieli, całkiem przypadkiem i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, dowiedziałam się, że tego właśnie dnia Tour de Pologne zawitał do Katowic. Nieco to pokomplikowało moje niedzielne plany, ale było, minęło. Rozbawiła mnie myśl, jak wysoce jestem niedoinformowana. Czy zamierzam coś z tym zrobić? A skąd!

Telewizora nie mam już od lat. Jakiś czas temu w ramach treningu językowego oglądałam w Internecie francuskie wiadomości telewizyjne. Przestałam po zamachach w Paryżu w 2017. Pamiętam dokładnie, jak oglądałam film zarejestrowany przez kamery monitoringu jednej z kawiarni, gdzie, siedzące przy stoliku kobiety, cudem uniknęły śmierci z rąk zamachowca tylko dlatego, że zaciął się jego karabin. Pamiętam dokładnie jak, oglądając tę scenę, poczułam, że robi mi się słabo, zaczęły mi się przytykać uszy i miałam wrażenie, że zaraz zemdleję. Wyłączyłam stronę i zapytałam siebie: po co ci to, po co te emocje?

Wszyscy, którym nie jest obojętne własne zdrowie, przywiązują wagę do tego, co jedzą. Tymczasem jesteśmy dużo mniej uważni wobec tego, czym karmimy nasz umysł. Wchłaniamy w siebie informacje serwowane nam przez media, a te już doskonale wiedzą co i jak nam podawać, żebyśmy wrócili po więcej. Ewolucyjnie jesteśmy zaprogramowani tak, żeby większą wagę przywiązywać do wszelkich potencjalnych zagrożeń, dzięki temu nasz gatunek przetrwał. Nasz mózg jak gąbka chłonie wszelkie złe informacje, a wydawcy serwisów informacyjnych doskonale o tym wiedzą. Ale jak dawno, dawno temu nasz przodek, dzięki zarejestrowaniu informacji o bliskości tygrysa tudzież niedźwiedzia, mógł coś konkretnego z tą wiedzą zrobić, tak obecnie informacja o szkolnej strzelaninie w Stanach czy zabawach nuklearnych w Korei, nie decyduje o naszym przetrwaniu. Ale o samopoczuciu już tak.

Jesteśmy zewsząd bombardowani informacjami. Szybka poranna prasówka, radio włączone w drodze do pracy, cała ściana informacji na Facebooku, wieczorne wiadomości i jeszcze ostatnie zerknięcie na ulubione portale tuż przed snem. Tak właśnie obecnie wygląda dzień milionów ludzi na całym świecie. Stałe wypełnianie umysłu obrazami, które nie mają bezpośredniego związku z naszym życiem.

Taka informacyjna niezrównoważona dieta czy wręcz informacyjne obżarstwo wywołuje stres. Przemawia do mnie to, co o całej sprawie ma do powiedzenia Jon Kabat-Zinn ” […] kiedy stale karmisz się tymi śmieciami, zaspokajając głód umysłu na informacje i rozrywkę, nie dajesz sobie szansy na inne ważne rzeczy: ciszę, spokój, trwanie, na myślenie i zabawę, na robienie rzeczy realnych. Stałe pobudzenie myślącego umysłu, którego tak często doświadczamy podczas ćwiczeń medytacyjnych, jest podsycane i komplikowane przez to, co dociera z telewizji, radia, gazet i filmów. Stale wrzucamy do naszych umysłów tak dużo, że nie jesteśmy w stanie na wszystko reagować, nie jesteśmy w stanie myśleć, martwić się, nie jesteśmy w stanie wszystkiego zapamiętać, bo przecież codzienne życie też dostarcza nam mnóstwa bodźców. Jak na ironię robimy to właśnie, by oderwać się od własnych zmartwień i obsesji, nie myśleć o kłopotach, by się zabawić, dać się ponieść i odprężyć. Ale to nie działa.” [Kabat- Zinn, s. 540]

Domyślam się, że wpis ten może budzić pewne kontrowersje. Niektórzy mogą pomyśleć, „jak to, przecież trzeba wiedzieć, co się na świecie dzieje!”

Trzeba, nie trzeba, trudno powiedzieć. Mam ogromnie dużo szacunku dla ludzi, którzy, jak już wchłoną newsy z kraju i ze świata, coś z tą wiedzą robią, angażują się, aby było lepiej. Ja się nie angażuję, jeśli dowiem się o jakiejś akcji i mogę pomóc to pomogę. Mam jednak nadzieję sprawić jednym, a może i niejednym, z wpisów na tym blogu, że ktoś odnajdzie tu jakąś inspirację, wprowadzi w życie jakiś drobiazg, by poczuć się lepiej. Moim źródłem inspiracji są starożytne dyscypliny wiedzy, joga i ajurweda, które do  breaking news szczęśliwie nie należą  😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s