Manicure po ajurwedyjsku

Rozmawiałam ostatnio z koleżanką na temat nowo poznanej osoby, starając się oszacować jej wiek, długa historia. W każdym razie twierdziłam, że jest bardzo młoda, a na dowód tego mówiłam o gładziuteńkiej buźce. Nie przekonało to mojej rozmówczyni. Kiedy jednak padł argument baaardzo młodo wyglądających dłoni, przyznała mi racje.

To właśnie dłonie najbardziej zdradzają nasz wiek. Dlatego chcemy, żeby były gładkie, miękkie i zadbane.

Na co dzień mają jednak nieco pod górkę, będąc narażone na kontakt z detergentami, pyłem, kurzem. Zaleca się stosowanie ochronnych rękawiczek w trakcie mycia naczyń czy prania ręcznego, ja jednak, przyznaję otwarcie, tego nie robię.

Więc jeśli już nie zapobiegamy, to jak możemy wspomóc nasze donie i je zregenerować?

Ajurweda podsuwa kilka rozwiązań.

Dr Partap Chauhan w swojej książce „Ajurweda i piękno” proponuje następującą odżywkę do rąk:

„miód – 2 łyżeczki

wyciąg z nagietka lub/i ekstrakt z prawoślazu albo żel z aloesu – 1 łyżka

biała glinka lub glinka multani – do zagęszczenia

Zmieszaj składniki, tworząc z nich pastę. Wsmaruj ją w ręce. Pozostaw na chwilę, następnie spłucz.” [Chauhan, P., Ajurweda i piękno, s. 139]

Melanie Sachs poleca z kolei taki oto balsam:

„3 łyżeczki lanoliny

1 łyżeczka ghee

6 łyżek oleju sezamowego

10 kropli esencji rumiankowej lub innej, wedle uznania” [Sachs, M., s. 161]

Jak w przepisie powyżej, mieszamy wszystkie składniki i wcieramy je w dłonie przy okazji wykonując masaż dłoni. Warto poświęcić tej czynności dłuższą chwilę jako że taki masaż pobudza punkty akupunkturowe i meridiany. Podobnie jak na stopach, na dłoniach zlokalizowane są punkty refleksologiczne, które odpowiadają rożnym organom w naszym ciele. Masaż należy wykonywać dość delikatnie, starając się zachować symetryczność.

A jak możemy wspomóc nasze paznokcie? Przede wszystkim od wewnątrz, poprzez odpowiednią dla naszej konstytucji dietę, dodatkowo dbając o to by była bogata w służące paznokciom wapń, żelazo, cynk, biotynę, kwasy tłuszczowe, witaminy A, D i E.

Paznokcie co prawda nie dorobiły się poetyckiego miana „zwierciadła duszy”, ale jak na dłoni (nomen omen) ukazują stan organizmu.

I tak białe plamki wskazują na brak wapnia lub cynku. Zadziory pojawiają się w przypadku niedoboru witaminy C, białka i kwasu foliowego. Łamliwe paznokcie oznaczają braki żelaza i witaminy A, mogą być też objawem wskazującym na słabe krążenie czy zaburzenia tarczycy. Paznokcie sinawe wskazują na problemy z płucami, żółtawe – z wątrobą. Ciemnoczerwone paznokcie to objaw zastoju krwi, do którego może doprowadzić spożywanie ciężkostrawnych, tłustych i słonych potraw. Ciemnofioletowe robią się w przypadku przemęczenia organizmu.

Ajurweda uczy, że nie ma drogi na skróty. Bez choć odrobiny samodyscypliny i odpowiedniej diety nie możemy spodziewać się, że paznokcie będą mocne, gładkie i różowe. Ale jak możemy je dodatkowo wspomóc? Tu z pomocą przychodzi ponownie niezastąpiony dr Chauhan:

Olej do pielęgnacji paznokci

„olej migdałowy – 4 łyżeczki

Olejek lawendowy – 5 kropli

Lub olejek z drzewa sandałowego – 3 krople.

Lekko podgrzej olej migdałowy, dodaj olejki zapachowe i mocz w miksturze paznokcie od kilku do kilkunastu minut.” [Chauhan, P., Ajurweda a uroda, s.139]

I na koniec ajurwedyjskie cuda niewidy 🙂 Spotkałam się z tym w dwóch różnych książkach dotyczących ajurwedy. Otóż pocieranie o siebie paznokciami obu dłoni powoduje wzmocnienie włosów i szybszy ich wzrost. Ha!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s