Błękitnokrwista Vata

Vata nazywana jest królową dosz. Kontroluje wszystkie pozostałe, jest odpowiedzialna za wiele procesów w ciele i całą masę problemów zdrowotnych. A więc jako królowa ma pierwszeństwo. Przed Państwem Vata w całej swej krasie.

W poprzednim wpisie Prakriti, vikriti, test na okreslenie dominującej doszy możesz znaleźć test na określenie swojej konstytucji. Pozwala na określenie, która z dosz dominuje w twoim prakriti i która nadmiernie wzrosła, powodując problemy. Jak pisałam w przywołanym wpisie, czyste typy Vata, Pitta, Kapha zdarzają się niezwykle rzadko. Jesteśmy istną mieszanką wszystkich trzech, więc dobrze przyjrzeć się im wszystkim, a że to zwykle Vata jest przyczyną wszelkiej nierównowagi w ciele i zwykle od jej wzrostu zaczynają się problemy z pozostałymi, warto mieć ją szczególnie na oku.

Wspominany test wyraźnie pokazuje, że Vata jest pełna skrajności. I tak jak u osób typu Pitta najczęściej pojawiają się określenia typu „średnio”/”przeciętnie”, a u typowych Kaph wszystko jest „stabilne”/”powolne”, tak osoba, u której dominującą doszą jest Vata, jest zawsze na krawędzi. Albo „bardzo taka” albo „bardzo siaka”.

Zamiast przesadnie się rozwodzić, poczujmy Vatę. Wyobraź sobie, że spacerujesz po plaży w pogodny, suchy, wietrzny dzień. Jest późna jesień. Na twarzy czujesz delikatne promienie słońca, twoje włosy rozwiewa wiatr. Doświadczasz lekkości, cieszysz oczy rozległą przestrzenią, która rozpościera się przed tobą. Jednak kiedy pozostaniesz na plaży przez dłuższy czas, narażony na silne podmuchy wiatru, stopniowo zaczniesz odczuwać wewnętrzne rozchwianie, wytrącenie z równowagi, niedający się określić niepokój.

Mocne strony Vaty, czyli Vata w równowadze

Vata to entuzjazm i kreatywność w czystej postaci. Przez umysł osoby z dominacją doszy Vata przelatują setki pomysłów, projektów, planów na minutę. Jako że jest niezwykle spontaniczna, lubi rzucać się w wir realizacji, najlepiej wszystkiego na raz, nie zastanawiając się przesadnie, co z tego wyniknie i przeważnie nie doprowadzając spraw do finału. Ale specjalnie się tym nie przejmuje pochłonięta nowymi przedsięwzięciami. Vata lubi zmiany i bez problemu się do nich adaptuje. Osoba w typie Vata jest ciekawa świata, kocha podróże, świetnie czuje się w towarzystwie, potrzebuje stymulacji. Vata to też witalność, hojność, otwartość, radość.

Kłopoty w raju, czyli po czym poznać, że Vata została wytrącona ze swej równowagi

Nawet jeśli w Twojej konstytucji przeważa Pitta lub Kapha, Twoja Vata również może ulec zaburzeniu. Jako zasada ruch w ciele i umyśle, jest najbardziej na zaburzenia podatna. Dodatkowo czasy zgiełku informacyjnego, w których żyjemy, nie sprzyjają równowadze Vaty. Po czym poznać, że z Vatą niekoniecznie wszystko jest w porządku?

Na pierwszy rzut oka, wzrost suchości w ciele. Sucha skóra, po której da się pisać, przesuszone włosy, spierzchnięte wargi, suchość w ustach, suche, podrażnione gardło.

Zaburzona Vata wpływa na ogień trawienny, mamy więc do czynienia ze wzdęciami, gazami, zatwardzeniem.

Na poziomie umysłu można odnotować problemy z koncentracją, „roztrzepanie”, zapominalstwo, zdezorientowanie. Popadanie w nadmierną ekscytację, ale również w stany letargu. To właśnie Vata zalicza najwyższe szczyty i najniższe doły. I jedne, i drugie bardzo ją energetycznie wyczerpują pogłębiając zaburzenie.

Osoba typu Vata, przechodząc przez jeden ze swoich słabszych okresów, ma tendencję do samoobwiniania się, czuje się przytłoczona, często brakuje jej motywacji do zmian i nawet kiedy wie, jaki obrać kierunek, żeby sobie pomóc, trudno jej znaleźć siłę i konsekwencję w działaniu.

Powody nadmiernego wzrostu doszy Vata

„Podobne wzmaga podobne, a przeciwne równoważy” – podstawowa zasada ajurwedy, może być najkrótszą odpowiedzią na to pytanie.

A więc wracamy do teorii pięciu żywiołów. Vata przejawia cechy przestrzeni i powietrza. A więc ruch, lekkość, zimno, nieuchwytność, suchość, szorstkość, ruchliwość. I te właśnie cechy znajdziemy tak na poziomie fizycznym jak i emocjonalnym, intelektualnym osób w typie Vata.

Jeśli będziemy dokarmiać swoją Vatę jedzeniem przejawiającym podobne cechy, poziom Vaty będzie wzrastać. Poziom Vaty podnosi spożywane jedzenia suchego, chrupkiego – wszelkie wafelki, chrupki, krakersy, pieczywo pszenne lub żytnie, produkty zawierające drożdże, niedojrzałe, kwaskowate lub suszone owoce, warzywa powodujące nadmierną produkcję gazów jak, fasola, kapusta, brokuły, kalafior. Niewskazane są również grzyby i produkty sojowe. Unikać należy zimnych napojów i zimnego jedzenia.

Vata nieuchronnie wzrasta również jeśli je się w pośpiechu, przebywa w hałasie, późno chodzi spać, podejmuje się zbyt duży wysiłek fizyczny czy intelektualny, podróżuje.

Vata łatwo popada w ekscytację, jej entuzjazm popycha ją często do przekraczania swoich możliwości, a stąd krok do zaburzenia.

Pogoda czy pora dnia również nie są obojętne – Vata wzrasta kiedy jest sucho, wietrznie i zimno. Pora Vaty to wchody i zachody słońca (o rozkładzie dobowym aktywności dosz możesz przeczytać tutaj). Vata naturalnie wzrasta również po 55 roku życia.

Jak spacyfikować Vatę?

No cóż… „Podobne wzmaga podobne, a przeciwne równoważy” 🙂

Żeby obniżyć poziom Vaty należy sięgać po jedzenie ciepłe, oleiste, gęste, najlepszymi dla Vaty smakami są słodki, kwaśny lub słony. Jeśli sałatki, to tylko z oliwą z oliwek lub innym tłustym sosem. Dobrze sprawdzą się dania jednogarnkowe, zupy, gulasze. Owoce jedynie dojrzałe i słodkie, najlepiej awokado, brzoskwinie, papaje, śliwki, winogrona, jagody, ananasy. Orzechy w niewielkich ilościach uprzednio moczone w wodze, przyprawy rozgrzewające. A przede wszystkim dużo ciepłych płynów bez kofeiny, jak na przykład tako oto ziołowa herbatka. A wszystko spożywane spokojnie, bez pośpiechu i telewizora/komputera w tle.

Kluczowe jest utrzymywanie regularnego trybu życia, dla Vaty rutyna to najlepsze co może jej się przydarzyć. Mimo, że jej nie znosi, najbardziej ze wszystkich dosz jej potrzebuje. Osoba w typie Vata mająca tysiące planów na minutę potrzebuje dużo odpoczynku i relaksu, dlatego że jest delikatna z natury i łatwo ulega przeciążeniu psychicznemu i fizycznemu. Dobrzej jej zrobią wizyty z saunie parowej, masaże olejowe (tu), ciepłe kąpiele z dodatkiem olejku cynamonowego, bazyliowego lub z drzewa sandałowego.

Trzymajcie się ciepło, drogie Vaty!

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: