Wiele hałasu o 2%

Waga mózgu stanowi około 2% wagi naszego ciała. 2% to niewiele. Ale te 2% potrafią zdziałać cuda! Potrafią też zamieszać jak żaden inny organ. Co zrobić, żeby nasz mózg miał się dobrze i pozwolił nam korzystać z życia?

Idź spać!

Koszt neurologiczny. Brzmi groźnie. Pamiętaj więc, że właśnie tym płacisz ze ten jeszcze jedne odcinek serialu, za to jeszcze jedno 40 minutowe zerknięcie na facebooka, kiedy powinieneś już iść spać. Przyjmuje się, że dorosła osoba najlepiej funkcjonuje po przespaniu ok 7,5 godziny. I nie jest bynajmniej obojętne kiedy zasypiamy i o której się budzimy. O spojrzeniu na sprawę z ajurwedyjskiego puntu widzenia pisałam już tu. W telegraficznym skrócie: 22:00 – 6:00. Tak byłoby najkorzystniej. I dla naszego mózgu nie ma znaczenia czy to środa czy sobota. Tygodniowe niedosypianie i nadrabianie w weekendy, niestety, nie działa. Nie ma zmiłuj. Działu rozliczeni zdrowotnych nie oszukasz – koszt neurologiczny nalicza się z diabelską precyzją. „Naukowcy odkryli, że długotrwały brak snu wpływa negatywnie na proces odnowy neuronów hipokampu, strefy odpowiedzialnej za pamięć i regulowania nastoju. […] Sen trwający krócej niż sześć godzin może zakłócić mechanizmy regulacji hormonalnej oraz zwiększyć prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę albo nadciśnienie.” [Oleszczyk, J. s. 18]

Pobądź tu i teraz, zrelaksuj się

Medytacja. To sztuka i może onieśmielać. Często w różnego rodzaju poradnikach, czytamy: medytuj! I może nawet próbujemy, ale często czujemy się zagubieni na tym nieznanym gruncie. Żyjemy jednak w fantastycznych czasach, kiedy to mamy niemal nieograniczony dostęp do wszelkiego rodzaju materiałów, jak książki, audiobooki, nagrania relaksacji, czy prowadzonych medytacji, po które sięgnąć możemy jednym kliknięciem. Tylko od nas zależy czy po te dobra sięgniemy, a warto, bo wprowadzenie się w stan wyciszenia działa niezwykle kojąco na nasz mózg. Na blogu pisałam już o skanowaniu ciała (tu), oddechu ujjayi (tu) i technice medytacyjnej tratak (tu).Wprowadzenie uważności do naszego życia, też jest krokiem w dobrym kierunku, o czym pisałam niejednokrotnie (tu, tu, tu, tu).

Daj się zaskoczyć

Mózg lubi być zaskakiwany. Znudzony, starzeje się szybciej. Co można zrobić, żeby w rutynie codziennych obowiązków trochę go rozerwać? Wybrać się do pracy czy sklepu inną drogą niż zwykle. A może nawet zaszaleć i iść do innego sklepu! 😉 Wypróbować nowy przepis. Przełożyć raz na jakiś czas zegarek na prawą rękę. Umyć zęby ręka niedominującą.  Odświeżająco na mózg podziała też pełniejsze zaangażowanie zmysłów. Kiedy zadzwoni rano budzik, zamiast wyskakiwać z łóżka, daj sobie chwile na poczucie wszystkich miejsc, w których ciało dotyka materaca,  na poczucie miękkości kołdry i zapachu pościeli. W trakcie porannej toalety posłuchaj szumu wody płynącej z kranu, poczuj chłód kremu, kiedy nakładasz go na twarz,  posłuchaj szelestu rozczesywanych włosów. Spokojnie, wszystko zajmie Ci dokładnie tyle samo czasu co zwykle, ale o ile będzie przyjemniejsze! I jakie zaskakujące!

Naucz się czegoś

Szczęśliwy mózg, to mózg używany 🙂 Przeczytaj coś, przyswój sobie jakąś nową wiedzę, z dziedziny, która cię interesuje, albo zainwestuj 15 min i wysłuchaj wykładu TED na temat, o którym nie miałeś do tej pory pojęcia. Naucz się dziennie 2 nowych słów/zwrotów w obcym języku. To 730 słów rocznie i całkiem sporo nowych połączeń neuronowych. Może zawsze marzyłeś o nauce gry na instrumencie albo opanowaniu haftu richelieu? Do dzieła, mózg będzie uszczęśliwiony!

Rusz się

„Wraz z ruchem wzrasta produkcja neuroprzekaźników świadczących o naszym dobrym samopoczuciu: serotoniny, noradrenaliny i dopaminy. Wszystkie trzy w połączeniu są najlepszym antydepresantem na świecie” [Oleszczyk, J. s. 18] Szybki spacer, bieganie, joga, tai-chi, basen, taniec, co komu w duszy gra. Zalecane minimum, konieczne, żeby utrzymać mózg w formie to tylko 3 razy po 30 min w tygodniu. Tylko nie mów, że nie masz czasu!

Uwierz, że wszystko będzie dobrze!

„Gdybym miał dać jedną dobrą radę na temat tego, jak zadbać o swój mózg, powiedziałbym: nie wierzcie każdej głupiej myśli, jaka pojawia się w waszej głowie.” [Oleszczyk, J. s. 17] Oto rada światowej sławy neurologa, Daniela G. Amena. Optymizm, jest kluczem do zdrowia, dobrego samopoczucia i czerpania radości z życia. Niektórzy z nas maja w sobie tę ufność. Przychodzi im to naturalnie. Szczęśliwie w kwestionowaniu negatywnego głosu w naszej głowie i patrzeniu na jasna stronę życia też możemy się ćwiczyć. Z pomocą przychodzi Katie Baron i jej praca, o której pisałam tu, a także praktykowanie wdzięczności, o czym możesz przeczytać tutaj.

Zdrowia!

 

Może zainteresuje Cię:

 

Herbatka relaksująca

Yin joga – pozwól sobie na odrobinę delikatności

Też bym tak chciała!, czyli 2 rocznica powstania bloga 🙂

Świąteczne podarunki, odsłona druga

Było, minęło. Ale ile zostanie na zawsze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s