Relacja z pierwszej edycji „Exclusive SPA & Yoga Retreat”

Dzień po brzegi wypełniony relaksem. Dobrze przemyślany program dostosowany w 100% do Twoich oczekiwań. Indywidualnie dobierane zabiegi SPA, dwie sesje jogi. Pyszna kuchnia wegetariańska.

Ty, Twój relaks i przyjemność w absolutnym centrum. 

Tak było!

A oto ramowy i bardzo elastyczny plan dnia Exclusive SPA & Yoga Retreat:

7.00 – 8.00 Medytacja / skanowanie ciała, śpiewanie mantr

8.00 – 9.00 Poranna sesja jogi (Styl, intensywność wedle uznania. Wybierasz nawet nauczyciela)

9.00 – 10.00 Szczotkowanie ciała na sucho, masaż olejem i prysznic

16.00 – 17.00 Popołudniowa sesja jogi (Styl, intensywność wedle uznania. Wybierasz nawet nauczyciela)

17.00 – 18.00 Spacer medytacyjny

19.30 Kąpiel z aromaterapią, peelingi, maseczki, manicure i inne przyjemności

Wrażenia po? Odpoczęłam. Zrelaksowałam się. Odbyłam bardzo rozluźniające sesje jogi z Małgorzatą Mostowską i Adriene Mishler. Fajnie, nie?

A najfajniejsze w tym wszystkim było to, że nie musiałam nawet ruszać się z domu! A tak. Pierwsza edycja „Exclusive SPA & Yoga Retreat” odbywała się w moim domu. Uczestników – sztuk 1. Zadowolenie uczestników pozwala mi zapowiedzieć, że pierwsza edycja na pewno nie będzie ostatnią 🙂 .

A wszystko zaczęło się od uczucia, że mnie nosi. W tym roku spędziłam kilka dni poza domem na warsztatach i szkoleniach jogowych. A potem utknęłam na L4 i tak jakoś się złożyło, że nie pojechałam nigdzie na wakacje. Zaczęłam przeglądać rożne oferty w internecie. Może coś jesienią, może Sylwester? Ale jakoś nic mnie nie porwało za serce. A jednocześnie tak mi się chciało czegoś wyjątkowego! Mam to szczęście, że weekendy mam do własnej dyspozycji, ale wiadomo, jak to jest. Po tygodniu pracy, często, mimo dobrych chęci, przeciekają przez palce. A to na sprzątaniu, a to na oglądaniu kilku odcinków serialu pod rząd, a to na zakupach. Albo na jakimś takim bezkształtnym połączeniu tego wszystkiego. I był piątek, a już jest niedziela wieczorem, nie wiadomo co stało się z weekendem i tak jakoś smutno i beznadziejnie.

Uznałam więc, że plan i trochę przygotowań przed pozwoli mi zorganizować sobie SPA & Yoga Retreat. Exclusive. Naturalnie. Haha, jak tak teraz o tym myślę, zakup kominka do aromaterapii był chyba tym momentem, kiedy pomyślałam, teraz mam już wszystko czego mi trzeba 🙂 .

Poza tym zakupem strategicznym, jakim okazał się kominek, kupiłam jeszcze trochę dobrych rzeczy, żeby w trakcie mojego ekskluzywnego weekendu nie stać w kolejce w Biedronce i porządnie wysprzątałam mieszkanie, jak na ekskluzywne SPA Center przystało. Wysokie standardy, wiadomo.

I tak cały dzień upłynął mi ma relaksie i przyjemnościach. A ta wewnętrzna umowa, że to jest czas dla mnie i mam go w pełni wykorzystać, taki jakbym była w drogim ośrodku SPA, sprawiała, że nie zawracałam sobie głowy domowym krzątactwem i poczuciem winy, że może powinnam coś „mądrego” poczytać, czegoś się pouczyć, coś napisać. Relaks, relaks i jeszcze raz relaks. Polecam gorąco!

 

Może zainteresuje Cię:

Nadworny Popychacz

Lekkostrawna dieta społecznościowa

Magia odgruzowywania alternatywnej rzeczywistości

Oczko w głowie, a w oczku… masło, czyli netra vasti

Rachunek sumienia na receptę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s