Dobry początek dnia

Jest pewien mały rytuał, którym lubię rozpoczynać zajęcia jogi. Towarzyszy mi też rano, po obudzeniu, jako zastrzyk pozytywnej energii na resztę dnia i akt miłości względem mnie samej. Bo jestem tego warta 🙂

Często słyszy się rady: nie lubisz wcześnie wstawać? Wprowadź do rozkładu swojego poranka jakiś rytuał, który sprawi Ci przyjemność. Jest sporo takich małych przyjemności, które przychodzą mi do głowy. Ulubiona herbata w ulubionym kubku, ulubiona piosenka, gorący prysznic.

Jeśli jesteś w stanie zorganizować rano dodatkowe 5-10 minut może zainteresuje cię mały rytuał w duchu jogi, ajurwedy i mindfulness.

Jeśli nadal to czytasz, to jest szansa, że wygospodarowanie tych kilku minut rano jest do zrobienia 🙂 A więc do dzieła.

Usiądź na macie/ łóżku/ krześle/ fotelu i zamknij oczy (ale najpierw skończ czytanie 🙂 ). Siedząc z zamkniętymi oczami, postaraj się wyprostować i wydłużyć kręgosłup. Oddychaj spokojnie, naturalnie. Złącz dłonie w geście namaste, jak do modlitwy, i, jeśli masz ochotę, zaintonuj mantrę Om. Kiedy jej dźwięk będzie wybrzmiewać, postaraj się poczuć jej wibrację w tobie i wokół ciebie.

Zacznij pocierać dłońmi o siebie. Chcesz, żeby dłonie konkretnie się rozgrzały, a więc z życiem. Kiedy poczujesz, że dłonie są już ciepłe przyłóż je do serca. Poczuj ciepło dłoni i pomyśl sobie o sobie coś naprawdę miłego. Najpiękniejszy komplement jaki przychodzi ci do głowy. To nie zawsze jest łatwe, wiem. Ale spróbuj. I poczuj jak ci jest w tej chwil. Poczuj ciepło dłoni i ciepło jakie wypełnia twoje serce, kiedy obdarzasz się tym gestem miłości.

Ponownie połącz dłonie i zacznij je rozgrzewać. Tym razem, kiedy dłonie będą już rozgrzane, przyłóż je do tego miejsca w ciele, które w tej chwili jest osłabione, potrzebuje dodatkowego wsparcia energetycznego, trochę uwagi i miłości. Często już samo dostrzeżenie dyskomfortu w ciele, zwrócenie na niego uwagi pozwala złagodzić ból. Czasami możemy pomóc sobie „wyoddychując” napięcie z ciała. Albo właśnie obdarzając takie miejsce energią naszych dłoni. Nie spiesz się, pozwól, żeby ciepło z dłoni przeniknęło do ciała.

Po raz trzeci i ostatni złóż dłonie i zacznij pocierać nimi o siebie. Tym razem rozgrzanymi dłońmi przykryj powieki. Nie dociskaj dłońmi do powiek, pozwól żeby ciepło bijące od dłoni rozluźniło mięśnie wokół oczu. Nie spiesz się.

Odłóż dłonie na kolana. Otwórz oczy. Uśmiechnij się.

Namaste!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: