Dziura w całym, czyli enjoy the silence

Produktywność. Efektywność. Maksymalizacja.

Może to tylko ja tak mam, ale kiedy słyszę „produktywność”, to myślę sobie „przymus, targety, oceny i samobiczowanie”. Produktywność/efektywność w dobie wszechobecnego coachingu nie sporwadza się do korporacyjnych tabelek i rozmów rocznych, a przenika do życia poza pracą. I tak od lat już możemy znaleźć w lifestylowych magazynach czy na stronach  internetowych porady jak  efektywnie wypoczywać w trakcie urlopu, co by, po takim efektywnym wypoczynku, być efektywnym w pracy. W dobie koronawirusa z kolei YouTube proponuje mi filmiki (masa tego jest!), podpowiadające, na przykład, jak najefektywniej spędzić czas kwarantanny. A propozycje te pojawiają się nie bez powodu – YouTube już dobrze wie, że w ciągłej krucjacie ulepszania swojego życia, chętnie takie rzeczy oglądam… Kto tam nie lubi trochę się pochłostać od czasu do czasu?

W czasach zarazy wszystko jednak wygląda jakoś trochę inaczej i też te porady nie najlepiej na mnie działają. I nie ukrywam, kiedy na dobre zawitałam już na „homeoffisie”, odpadły mi dojazdy do pracy, zajęcia jogi, spotkania na mieście, myślałam sobie: „O rany, tyle czasu! Ile to ja teraz zrobię!”

No… nie za wiele, jak się okazuje. I znów jest powód do dołożenia sobie!

Dlatego właśnie tak kojąco podziałała na mnie medytacja prowadzona przez mojego ulubionego mnicha (tak, mam ulubionego mnicha 🙂 ), Ajahna Brahma z 14 kwietnia tego roku. Medytacja, którą można by zatytułować  „enjoy the silence”.

Szukanie dziury w całym, to bardzo ludzka tendencja. Zwracamy uwagę nie na to, co mamy, a na to czego nam brakuje. I wypełniamy tę pustkę, rzeczami, doświadczeniami, wszelkiego rodzaju bodźcami. Tymczasem Ajahn Brahm zaprasza nas to zrobienia kroku w tył, i zamiast wypełniać tę naszą dziurę, przyjrzeć się jej. Pobyć z nią. Dziura może okazać się źródłem radości i szczęścia. Ajahn Brahm zachęca by zamiast zastanawiać się, jak wypełniać pustkę w swoim życiu, celebrować ją. „Nie ma granic, jest wolność we wszystkich kierunkach, gdziekolwiek nie spojrzysz, nie ma niczego pomiędzy tobą a nieskończonością.[…] Nie bój się tego, że niczego nie ma. Gdy nie ma niczego, nie ma żadnych przeszkód. Żadnego ciężaru, żadnego utrudnienia. Kiedy nie ma niczego, jesteś wolny.”

Po tym krótkim wstępie zaczyna się prowadzona medytacja w duch celebrowania pustki. Link do filmu z YouTube jest tu. Gorąco polecam, mnie ona bardzo dobrze zrobiła.

A zabawna sprawa, trafiłam na nią, gorączkowo przeglądając YouTuba w potrzebie wypełnienia czasu. Ustawicznie grające w tle radio, ciągłe sprawdzanie, co tam na Facebooku, zakupy czy trzeba czy nie trzeba, podjadanie. Brzmi znajomo?  A wszystko to by wypełnić pustkę.

Często pojawiają się opinie, że żyjemy w bardzo niezwykłych czasach. Myślę, że mniej lub bardziej wszyscy jakoś tego doświadczamy. A więc dajmy chomikowi zejść z karuzeli, odsapnąć, zamknąć oczy i posłuchać bicia swojego serca.

 

Może zainteresuje Cię:

 

Powięź – ciało emocjonalne

Spokój umysłu i kochająca życzliwość

Śpiew rodzynki, czyli jedzenie pod znakiem uważności

Ajurwedyjska Trójca – Vata, Pitta, Kapha

Jaki jest kolor zmartwienia?

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s