Ajurweda a terapia kolorem

Samo napomknięcie o koloroterapii nieodmiennie wywołuje u mnie uśmiech. W moim przypadku zaobserwować można rozweselające działanie terapeutyczne samej idei.

Zanim przejdę do konkretów pozwolę sobie przywołać pewna historyjkę, która wyjaśni moje podejście do całej sprawy. Żeby nie było wątpliwości, ja wierzę, że kolor jakim się otaczamy, rzeczywiście ma na nas wpływ, inaczej nie zawracałabym sobie głowy tym wpisem.

No więc skąd moja głupawka?

Kiedy w trakcie studiów mieszkałam z koleżankami w Krakowie, pod nasz adres przychodziła masa korespondencji reklamowej typu gazetki/katalogi, najwyraźniej zamawiane przez poprzednich mieszkańców. Nie jakieś byle co, typu oferta tygodnia w danym sklepie, ale całe magazyny lifestylowe gdzie przeczytać można było jak nad garem żuru z torebki będziesz mógł przenieść się do wspomnień z dzieciństwa, tego typu kaliber. Moim ulubionym artykułem był ten, opisujący jak w prosty sposób możesz „całkowicie” odmienić swoją łazienkę, jednocześnie korzystając z dobrodziejstw terapii kolorem. Ciekawa sprawa, pomyślisz. Ale „całkowita” odmiana łazienki to potworne koszty… A gdzie tam! Szanowna redakcja na 4 czy 5 zdjęciach unaoczniała nam, że nic prostszego! Zdjęcia sprowadzały się do zabawy w „znajdź różnicę”, a różnica polegała na 1) podmiance ręczników i, i tu gwóźdź programu, 2) ustawieniu dumnie prezentującej się na honorowym miejscu całej baterii płynów do czyszczenia toalet. Tym samym mogliśmy cieszyć oczy intensywną zielenią, czerwienią, żółcią czy też granatem. Uwielbiam tego typu absurdy, więc z tego co pamiętam, często do tego zacnego źródła wiedzy wszelakiej wracałam.

Zanim więc zapoczątkujesz rewolucję w swojej łazience, czy dowolnym innym pomieszczeniu, lub swojej szafie, zobacz jak kolory wpływają na poszczególne dosze.

O ogólnych właściwościach kolorów dużo już napisano, postanowiłam więc skupić się jedynie na zaleceniach dla poszczególnych typów, osób u których przeważa Vata, Pitta lub Kapha. Oddziaływanie kolorem na doszę sprowadza się przede wszystkim do jego energetycznych właściwości rozgrzewających lub wychładzających. Świadomość, że Vata (przestrzeń+powietrze) i Kapha (ziemia+woda) to dosze zimne, a Pitta (ogień+woda) to dosza gorąca, ułatwia sprawę. Jeśli chcesz przeczytać więcej o żywiołach w ajurwedzie, zapraszam tu. I jeszcze jedna uwaga: w ajurwedzie, jak w życiu, nic nie jest raz na zawsze stałe i niezmienne. W wyniku całej masy różnych czynników poziom dosz, czyli energii biologicznych w naszych ciałach też wzrasta lub maleje. A cały wic polega na tym, żeby dostrzegać co się dzieje i odpowiednio balansować.

A wiec do rzeczy:

Vata

Osobie w typie Vata przysłużą się kolory jasne, ciepłe, pastelowe. Powinna unikać kolorów bardzo żywych, ponieważ mogą pobudzić ją za bardzo. Powinna postawić na kolory stonowane, ale rozgrzewające. Rozbielone, pastelowe żółcie, pomarańcze, zielenie, stonowane czerwienie. Nie dla kolorów zimnych i ciemnych.

Pitta

Na osobę w typie Pitta dobrze wpłyną kolory wychładzające, uspokajające. Zimne błękity, fiolety, zieleń. Dobrze jej zrobią szarości i srebro. Wystrzegać powinna się czerni, a także rozgrzewających kolorów jak czerwienie, pomarańcze, żółcie, złoto.

Kapha

Osoby w typie Kapha powinny postawić na kolory rozgrzewające, w przeciwieństwie jednak do pasteli odpowiednich dla Vaty, na Kaphę wpłyną korzystnie kolory mocne, nasycone – czerwień, żółć, pomarańcz złoto. Zaostrzą Kaphę natomiast błękity, biele, zielenie.

Kolor/Dosza Vata Pitta Kapha
Złoty + +
Srebrny +
Biały +
Czarny
Żólty + +
Pomarańczowy + +
Czerwony + +
Purpurowy + +
Niebieski +
Zielony +

Wydaje mi się, że ubior czy wystrój wnętrz jest najbardziej oczywistym terenem działań. Co ciekawe jednak wedle ajurwedy zastosowanie terapii kolorem znajdziemy nawet w „przenikaniu” właściwości terapeutycznych kolorów do spożywanych płynów. U Vasanta Lada możemy przeczytać: „Owinięcie kolorowym półprzezroczystym papierem albo plastikiem słoika czy szklanki z wodą oraz postawienie jej na cztery godziny w słońcu nasyca wodę wibracjami koloru. Wypicie tej wody działa uzdrawiająco.” [Lad, s. 338] Nie próbowałam, ale brzmi ciekawie.

Czy oddziaływanie kolorem się sprawdza? W moim odczuciu tak. Przez pewien czas mieszkałam w mieszkaniu pomalowanym na różne, mniej lub bardziej nasycone odcienie żółtego. Moja Pitta, która jest moją dominującą doszą, aż się gotowała. I nie, nie jest to autosugestia – wtedy o ajurwedzie, Picie i wpływie żółtego koloru na mój dobrostan lub jego brak pojęcia nie miałam. Pracowałam w biurze, którego kolorem dominującym był pomarańczowy, też mnie to nie uskrzydlało. Wiem co mi nie służy, a co się sprawdza.

Warto zaobserwować to u siebie, można dojść do ciekawych wniosków, może wprowadzić pewne zmiany, a może uznać, że tak jak jest, jest idealnie.

Na chwilę obecną u mnie stan pełnej harmonii zaburza jedynie żółta butla pogromcy bakterii, wirusów i grzybów w łazience 🙂

 

Może zainteresuje Cię:

Joga dla Vaty

Ajurwedyjskie spojrzenie na wiosenne alergie

Odchudzanie na słodko

Ajurweda na przeziębienie

Trzy tattvy Yin Jogi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s