Klapnij sobie na podłodze

Mityczni „amerykańscy naukowcy” uznali jego wpływ za bardziej szkodliwy dla kondycji psychofizycznej niż palenie papierosów.

Badacze NASA porównują jego wpływ na mięśnie, stawy i kości do przebywania w stanie nieważkości.

O czym mowa? O siedzeniu, fotelowaniu.

Być może szkodliwy wpływ braku grawitacji na ciało jest na tyle abstrakcyjny, że wywołuje jedynie wzruszenie ramion, ale już sam fakt, że prowadzi się wieloletnie badania nad  sprawą tak prozaiczną jak siedzenie, może działać na wyobraźnię. „Amerykańscy naukowcy”, na których powołuję się we wstępie to zespół badaczy pod przewodnictwem dr. Jamesa Levine’a, którzy od 30 lat prowadzą badania nad wpływem długotrwałego przebywania w pozycji siedzącej na kondycję psychofizyczną. Wnioski nie napawają optymizmem.

Nie trzeba jednak badań naukowych, żeby uznać, że siedzenie całymi godzinami nam nie sprzyja. Jeśli pracujesz przy komputerze, pewnie doskonale wiesz jak czujesz się po ośmiu godzinach spędzonych na fotelu biurowym. Do tego dochodzi jeszcze siedzenie w samochodzie, siedzenie przy posiłku i kiedy to wszystko już za tobą, pora się odprężyć. Mięciutki kocyk na równie mięciutkim fotelu już czeka.

A jak to przekłada się na ciało? To istny system naczyń połączonych! Wielogodzinne unieruchomienie pośladków bardzo je osłabia. Słabe mięśnie pośladków uniemożliwiają odpowiednie wyprostowanie miednicy i naprężenie mięśni dna miednicy, a skutki odczuwamy gdy już się z fotela w końcu podniesiemy – postawa ciała i wszystkie wzorce ruchu są zaburzone. Mięśnie dolnego odcinka pleców są nadmiernie przeciążone, bo nie otrzymują wsparcia ze strony mięśni pośladków. Biodra tracą ruchomość, mięśnie brzucha wiotczeją. Wszystko to przekłada się na kondycję kręgosłupa. Jeśli dodamy do tego zwiększone ryzyko cukrzycy typu 2, chorób układu krążenia, nowotworów, czy depresji mamy przed sobą istny wrak człowieka.

Jak sobie pomóc?

Robiąc przerwy od siedzenia. Po prostu. Jeśli pracujesz przy komputerze i masz możliwość tak zorganizować swoje stanowisko pracy, żeby co jakiś czas popracować na stojąco, cudownie! W trakcie przerw w pracy przejdź się, poprzeciągaj, poruszaj, poskacz.

Jeśli już siedzisz i możesz pozwolić sobie na trochę ekstrawagancji, podciągnij nogę albo i dwie, podwijając stopy i łydki pod siebie i siadając na nich. Możesz też, siedząc, ustawić jedną stopę nad kolanem drugiej nogi, otwierając w ten sposób biodra.

Jeśli pracujesz z domu zorganizuj sobie stanowisko pracy na podłodze. Dywan/koc/mata jakieś podwyższanie dla laptopa i gotowe. A kiedy już zejdziesz do parteru zaczynają dziać się dobre rzeczy. Mięśnie, powięź, ścięgna, więzadła, kości dostają trochę tak potrzebnego im obciążenia. Możliwości jest bardzo dużo, pierwszy krok to na tej podłodze się znaleźć.

A kiedy tam już będziesz to koniecznie włącz do swojego czasu podłogowego głęboką pozycje kuczną, w jodze yin zwaną kuckami, w jodze jang znaną pod nazwa malasany.

Pozycję tę naturalnie przybierają dzieci zanim zostaną posadzone na małych, uroczych krzesełkach, jest też powszechna w trakcie wykonywania codziennych czynności w  Azji czy Afryce. W świecie zachodu, jak pokazują memy, jesteśmy ostatnim bastionem głębokiej pozycji kucznej zwanej u nas dumnie słowiańskim przykucem. I okazuje się, że nasi młodzieńcy w dresach wiedzą co dobre, albowiem jak pisze Bernie Clark pozycja ta otwiera biodra i wzmacnia kostki, rozluźnia dolną część pleców, przynosi ulgę w bólu dolnej części pleców miesiączkującym kobietom, ma też zbawienne działanie na kondycję mięśni dna miednicy, o czym pisze Coco Berin książce Pussy joga, która gorąco polecam.

Tekst ten został napisany w całości na podłodze, częściowo w głębokiej pozycji kucznej 🙂

 

Może zainteresuje Cię:

 

Najżarliwsze pragnienie serca

Gwiezdny pył w procesie ustawicznej przemiany i jak o niego zadbać

Od przeziębienia do depresji? I o amalaki słów kilka

Prakriti, vikriti, test na określenie dominującej doszy

Asany, czyli miejsce psa w tradycji jogi

2 odpowiedzi na “Klapnij sobie na podłodze”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s