Zimowe przyjemności

Psychologowie biją na alarm, koronawirusowa rzeczywistość daje nam się we znaki już od wielu długich miesięcy, a teraz jeszcze na dodatek tkwimy w zimowym okresie, który do najlepiej nastrajających nie należy. Co poradzić?

Wierzyć w szybkie nadejście wiosny i wspomagać się małymi przyjemnościami.

YouTube niekoniecznie jogocentryczny

Kilka miesięcy temu internet drwił sobie ze szkoły TVP. Nie da się ukryć, że był to bardzo żałosny obrazek. Przepis w pigułce jak skutecznie zniechęcić dziecko do nauki, ba! do życia. Mnie akurat przyszło przepędzić lata nauki w niepandemicznych warunkach, jednak pamiętam bardzo wyraźnie tę niemoc, to znudzenie, to poczucie, że naprawdę nie rozumiem jak miałabym kiedykolwiek wykorzystać w życiu wiedzę o układzie krwionośnym stawonoga, jeśli takowego nigdy na oczy nie widziałam. Radośnie moje lata nauki szkolnej są już dawno za mną, jednak kształcenie ustawiczne trwa nadal. Bo okazuje się, że naprawdę można ciekawie wiedzę przekazywać i czerpać z jej pozyskiwania nie lada przyjemność.

Mowa tu o YouTubie. Polecałam już kanały jogowe, zapraszam tu, ale nie samą jogą człowiek żyje. I naturalnie oglądam też koty, leniwce i Lekko Stronniczego, żeby nie było. Ale śledzę też kanały, z których mogę naprawdę czegoś się dowiedzieć. Pozwolę sobie na kilka poleceń: z jednej strony naturalnie TED, gdzie można znaleźć animacje i  wykłady na każdy możliwy temat. TEDx, gdzie znajdziemy wykłady nie tylko po angielsku, ale również po polsku.

Ale przechodząc do naszego polskiego youtubowego podwórka mamy kilku naprawdę świetnych propagatorów wiedzy. Jest Kasia Gandor, jest Uwaga! Naukowy Bełkot Dawida Myśliwca, jest Marta Niedźwiecka, czy Najprościej Mówiąc.

Polecam!

Kołdra obciążeniowa

Tu z zakupem, długo się zbierałam. Naczytałam o wyciszającym dla układu nerwowego działaniu takiej właśnie kołdry sensorycznej i miałam ten wynalazek na radarze już od dłuższego czasu, ale zawsze coś innego było ważniejsze i tak czas leciał. Ale ostatecznie stało się, kołdra jest już u mnie na stanie.

Wrażenia?

Bardzo dziwne, szczerze mówiąc. Kiedy pierwszy raz przykryłam się nią do snu, miałam wrażenie, że nic nie czuję. Ciężar rozkładał się w taki sposób, że myślałam, że nie działa. Ale po kilku godzinach obudziłam się w środku nocy z poczuciem, że jestem przygnieciona naprawdę sporym ciężarem. I nie było to przesadnie miłe uczucie. Czy polecam? Tak, ale nie do spania, a do fotelowania z książką, tudzież okrycia się w trakcie dłuższej shavasyny czy praktyki jogi nidry. U mnie całonocne użytkowanie nie sprawdza się, ale godzina, dwie pod kołdrą bardzo przyjemnie rozluźnia mięśnie, działa relaksująco, daje miłe uczucie otulenia.

Okłady z Kota

O, tu już nie ma ograniczeń czasowych! Chyba, że Kot zapatruje się inaczej na sprawę. Ja mam to szczęście, że w przypadku mojego lokatora im więcej miłości, tym lepiej.

Obiema rękami podpisuję się pod hasłem „nie kupuj, adoptuj”. Mój termoforek z opcją wibrującego mruczenia pojawił się u mnie dzięki Stowarzyszeniu opieki nad zwierzętami Nadzieja na dom. Jestem niesamowicie wdzięczna, wszystkim, którzy działają na rzecz zwierząt. Jeśli możesz pozwolić sobie na takiego współlokatora, to jest to ogromna przyjemność.

Nie tylko zimowa, a całoroczna. 

Może zainteresuje Cię:

Mudry – joga dłoni

Po co to wszystko, czyli o intencji

Yin joga, a kwestia kota, czyli o czym powinieneś wiedzieć, zanim zaczniesz

Ajurwedyjskie spojrzenie na wiosenne alergie

Lekkostrawna dieta społecznościowa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s