Mowa ciała

Ciało mówi do nas nieustannie, wysyła sygnały bardziej lub mniej subtelne. Miłe i niekoniecznie przyjemne. Pytanie czy chcemy usłyszeć i wysłuchać. Przeważnie w gonitwie dnia ignorujemy je, podkręcając jednocześnie głośność radia Mental FM. I dlatego też tak często to, co było delikatnym szeptem, zmienia się w bolesny krzyk.

Praktyka jogi jest świetną okazją, żeby nieco wyciszyć debaty toczące się w głowie i posłuchać tego, o czym mówi ciało. Posłuchać i usłyszeć. A warto, bo kto w trakcie praktyki jogi nie „przegiął” niech pierwszy rzuci kamień. Zmuszamy ciało, nawykłe do przesiadywania na krześle, do wchodzenia w pozycje, które są dla niego wymagające. I jest to jak najbardziej w porządku tak długo, jak długo skupiamy się na odzewie, jaki w ciele się pojawia. I jeśli ciało mówi „Hola! Hola!”, to potulnie robimy krok wstecz.

Dla każdego z nas wymagającą będzie inna pozycja, ale u każdego z nas, prędzej czy później, rozegra się jeden z dwóch scenariuszy, uniemożliwiając nam pogłębienie pozycji.

W scenariuszu nr 1 w roli głównej obsadzone zostaje napięcie. Napięcie pojawia się wtedy, gdy tkanki doprowadzone są do punktu, w którym nie mogą się już bardziej wydłużyć, w związku z czym dalszy ruch w danym kierunku jest niemożliwy. Będzie to dotyczyło powięzi, mięśni, ścięgien, więzadeł i torebek stawowych.

Spójrzmy na przykład skłonu. Dla bardzo wielu osób ciało powie stop, kiedy dojdzie do maksymalnego napięcie w ścięgnach podkolanowych, dalszy ruch w skłonie będzie niemożliwy.

W scenariuszu nr 2 rolę główną odgrywa kompresja. Wchodzi na scenę, gdy jedna część ciała napotka opór, stykając się z inną częścią ciała. Wyróżniamy tu kompresję na różnych poziomach – kompresję miękką, średnią i twardą – czyli zetknięcie „miękkich” partii ciała, zetknięcie ciała i kości i zetknięcie dwóch kości.

Wróćmy znów do skłonu. W przypadku osoby o bardzo elastycznym ciele i tak pojawi się moment, w którym pozycji nie sposób będzie pogłębić – kiedy to brzuch, klatka piersiowa napotka uda.

Zawsze więc, kiedy dochodzisz do punktu, w którym ciało stawia opór, zapytaj się siebie, który scenariusz właśnie się rozgrywa, czy masz do czynienia z napięciem czy z kompresją. Jest to istotne, dlatego, że w przypadku napięcia, ciało będzie zmieniać się pod wpływem praktyki i powoli, stopniowo granica będzie się przesuwać. Z kolei w przypadku kompresji, granica jest nieprzekraczalna i wszelkie próby wciśnięcia się w asanę, która zwyczajnie nie jest dla nas, może prowadzić do zrobienia sobie krzywdy.

Ale tak w przypadku kompresji jak i napięcia, ból jest jasnym sygnałem, że należy się wycofać. Bywa jednak, że po wejściu do pozycji czujemy tak wiele, że w sumie trudno powiedzieć czy tylko „ciągnie”, czy już boli.

Jeśli nie odczytujemy jasnego komunikatu ze strony ciała, warto zapoznać się z możliwymi scenariuszami komunikacyjnymi. Mój guru yin jogi, Bernie Clark przygotował świetne „rozmówki” z języka ciała. A więc spójrzmy, co i w jakich okolicznościach mówi do nas ciało:

Co uniemożliwia pogłębienie pozycji? Wrażenia oporuBól
Napięcie odczuwane na powierzchni ciała– łagodne
– rozlewające się
– rozciągające
– łatwy do zlokalizowania
– łagodnie piekący
– do wytrzymania
Napięcie na poziomie powięzi– rozlegle – odczuwane w wielu miejscach naraz
– liniowe
– ciągnące
– tępe, ćmiące
– „szorstki”
– wibrujący
Napięcie mięśni i ścięgien– wzdłuż mięśnia
– łatwe do zlokalizowania
– wrażenie ciasnoty
– mięsień – wrażenie dobiega z brzuśca
– ścięgno – wrażenie zlokalizowane bliżej kości
– ostry
– piekący
Napięcie więzadeł i torebek stawowych– głębokie
– trudne do określenia
– elektryzujący
– promieniujący
Delikatna kompresja– miękkie
– sprężyste
– zlokalizowane na dużej powierzchni
– brak bólu
Średnia kompresja– zablokowanie
– zderzenie
– łatwe do zlokalizowania
– wrażenie szczypania
– dyskomfort
Mocna kompresja– tępe
– mocne
– bardzo konkretnie zlokalizowany
– tępy
– ryzykowny
Bernie Clark, Your Body, your Yoga, s.21

A więc raz jeszcze, komunikat z kolumny „Ból” niech nie pozostawia wątpliwości.

W imię zasady

Nie używamy ciała, by przyjąć pozycję,

Używamy pozycji, by dotrzeć do ciała.

Może zainteresuje Cię:

Yin joga – dlaczego intensywniej nie znaczy lepiej?

Waju mudra

Olej wieczorową porą

Ajurweda a terapia kolorem

Medytacja w czasach zarazy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s