Jesienne przyjemności

Kiedy wracałam ze szkoły, Mama pytała mnie zawsze, co mnie miłego tego dnia spotkało. Kiedy ma się naście lat, właśnie wróciło się z lekcji i ma się przed sobą kolejnych kilka godzin siedzenia i zakuwania rzeczy, które człowieka za grosz nie interesują, często ciężko coś odpowiedzieć. Żeby jednak Mamy nie zbywać, wysilałam się i coś w końcu przychodziło. A wtedy robiło mi się raźniej.

I stąd też ten wpis, z cyklu „przyjemności”. Może ze względu na nastanie jesieni, jestem ostatnio zmęczona i generalnie niewiele mi się chce. Dlatego pomyślałam sobie, jak będę musiała się nieco wysilić, myśląc o jesiennych przyjemnościach, pewnie poczuję się lepiej.

Masło klarowane

To naprawdę zabawne, ale właśnie masło przyszło pierwsze, kiedy pomyślałam o przyjemnościach. (Pisząc to uśmiecham się do siebie, więc myślenie o przyjemnościach rzeczywiście działa.) Jestem zwolenniczką idei, że stwierdzenie „za dużo masła” jest wewnętrznie sprzeczne. Nie zachęcam, żeby brać ze mnie przykład, nie twierdzę, że to samo zdrowie. Po prostu uwielbiam masło. A masło klarowane na chrupkim pieczywie, czy gorącym jeszcze chlebku naan to poezja smaku.

Chlebki naan z patelni robię wedle tego przepisu i polecam gorąco ten kanał, słuchanie szefa Johna zawsze poprawia mi humor.

To zabawne, zaczęłam przygodę z wypiekiem pieczywa na początku pandemii, kiedy był taki boom na te domowe wypieki. Bułki już odpuściłam, ale chlebki naan z patelni od czasu do czasu robię nadal.

A wracając do samego masła, pisałam już o tym kiedyś, robię to mocno na wyczucie, ale jeszcze nie było tak, żeby mi nie wyszło.

Koktajle

Ostatnio całkiem przypadkiem kupiłam książkę, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Mowa o Food Pharmacy Przepisy duetu Lina Nertby Aurell i Mia Clase. Nie przepadam za gotowaniem, nie jestem kolekcjonerką pięknie wydawanych książek kucharskich, a tę kupiłam tylko po to by dobić do 40 złotych na Allegro i mieć darmową wysyłkę. Tak więc bez większego zaangażowania zaczęłam ją przeglądać i miło mnie zaskoczyła. Przepisy są proste, nie wymagają posiadania 1001 składników na stanie, a efekty – bardzo sympatyczne. Zainspirował mnie przepis na koktajl, który pozwolę sobie tu zacytować:

Lampka czerwonego…

1 duży burak (ze skórką)

1 awokado

1 łodyga selera naciowego

2 duże garście liści szpinaku

10 listków świeżej mięty

sok z 1 limonki

300 ml wody lub dowolnego mleka roślinnego

Dokładnie umyj buraka. Obierz awokado, usuń pestkę. Zmiksuj wszystkie składniki do uzyskania jednolitej masy. (s.29)

Jak pisałam, przepis mnie zainspirował do własnych wariacji na temat, bo rzadko mi się zdarza mieć w lodówce wszystkie składnik na raz, ale mam inne i testuję. Do tej pory buraki trafiały u mnie do sokowirówki, jakoś nie pomyślałam, żeby je blendować, a okazuje się, że efekt jest znakomity.

Yoga with Kassandra

Latem przez 3 miesiące miałam wykupiony dostęp do platformy Yoga International. I ciekawa sprawa, okazało się to być w moim przypadku swego rodzaju klęską urodzaju. Nie mogę powiedzieć, można znaleźć na tej platformie wiele dobrego, praktyki dla każdego, niezależnie od poziomu zaawansowania, czy praktykowanego stylu, medytacje prowadzone, ćwiczenia oddechowe. Wiele materiałów edukacyjnych przydatnych nie tylko dla praktykujących, ale i dla nauczycieli.

Skorzystałam, owszem, a jednak nie zdecydowałam się na przedłużenie abonamentu. Dlaczego? Okazało się, że dla mnie za dużo było tego dobrego. I od tego nadmiaru dobra ucierpiała moja praktyka. Niby miałam dostęp do wszystkiego, czego dusza zapragnie, a jednak na macie zaczęłam pojawiać się jakoś jakby rzadziej. Poza tym nie do końca odpowiadał mi sposób w jaki prowadzone były zajęcia. Trudno mi to do końca sprecyzować, ale porównałabym to do sposobu w jaki nagrywane były programy fitness puszczane w telewizji w końcówce lat 90. Chyba fatalnie to brzmi, w każdym razie takie skojarzenie przychodzi mi do głowy.

Jednak dziś nie piszę po to żeby sobie ponarzekać, a po to by mówić o przyjemnościach i taką przyjemnością był dla mnie bez dwóch zdań powrót do praktyki w towarzystwie Kassandry, której kanał na YouTube bardzo gorąco polecam.

Może zainteresuje Cię:

Ajurwedyjska Trójca – Vata, Pitta, Kapha

Książki poświęcone jodze – odsłona druga

Agni, ogień trawienny – wewnętrzne źródło mocy

Wisznu Mudra

Gwiezdny pył w procesie ustawicznej przemiany i jak o niego zadbać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: