Kochanego ciała nigdy dość – jogiczne spojrzenie na ciało

Czasami mam wrażenie, że w rzeczywistości składam się z samych objawów choroby, jestem fantomem zbudowanym z bólu. Gdy trudno mi sobie znaleźć miejsce, wyobrażam sobie, że na brzuchu, od szyi do krocza mam błyskawiczny zamek i że go powoli rozsuwam, z góry na dół. I potem wysuwam ręce z rąk, a nogi z nóg i wyciągam głowę z głowy. Wydobywam się z własnego ciała, a ono spada ze mnie jak stare ubranie. Jestem drobniejsza i delikatna, prawie przezroczysta.

Olga Tokarczuk Prowadź swój pług przez kości umarłych

Kiedy przeczytałam ten fragment powieści Olgi Tokarczuk, nawiedziło mnie skojarzenie z trzema ciałami  i ich pięcioma powłokami, które opisuje joga. 

Często pada stwierdzenie, że tak ajurweda, jak i joga, podchodzą do kwestii zdrowia, dobrostanu holistycznie. Póki nie przyjrzymy się sposobowi w jaki w tej tradycji postrzegane jest ciało, pozostanie to tylko pustym frazesem. A więc, jak właściwie postrzegany jest człowiek w tradycji wedyjskiej?

Nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiemy, że w centrum znajduje się najwyższe Ja, dusza. Otaczają ją kolejne warstwy, od najbardziej subtelnych poruszeń umysłu, po wcale nie tak subtelną (acz fascynującą) cielesność.

I jako że ta cielesność właśnie jest najbardziej namacalna i uchwytna od niej właśnie zacznijmy, schodząc w głąb. 

A więc zaczynamy od powłoki pokarmowej, w sanskrycie zwanej Annamają. Stanowi ona nasze ciało fizyczne i, jak wszystko co fizyczne, składa się z pięciu żywiołów – eteru, powietrza, ognia, wody i ziemi, i zdominowane jest przez trzy energie biologiczne, dosze, Vatę, Pittę i Kaphę. Jak sama nazwa wskazuje, powłokę tę buduje to, czym się żywimy, nic więc dziwnego, że joga i ajurweda, tyle miejsca poświęcają kwestii odżywczej, sattwicznej diety

Ale to co najciekawsze dzieje się pod powierzchnią, więc zróbmy krok dalej. Tam czeka na nas energia, prana, która tę cielesność zasila, czyli powłoka witalna, Pranamaja. W tradycji wedyjskiej wyróżnia się pięć rodzajów prany:

  1. Prana, energia skierowana do wewnątrz,
  2. Apana, skierowana na zewnątrz i w dół,
  3. Samana, o działaniu równoważącym pozostałe energie,
  4. Wjana, energia ekspansji,
  5. Udana, skierowna w górę.

Więcej o pranie i metodach pracy z nią możesz przeczytać tu, a techniki oddechowe dedykowane poszczególnym typom ajurwedyjskim znajdziesz pod tymi linkami (Vata, Pitta, Kapha).

Kolejną powłoką jest powłoka mentalna, Manomaja, która jest siedzibą umysłu i podświadomości. Odróżnia się umysł od intelektu i stąd też kolejna z powłok – powłoka intelektualna – Widźnianamaja, która obok intelektu zawiera w sobie ego. 

Owe trzy powłoki – witalna, mentalna i intelektualna – tworzą razem tak zwane ciało astralne. Jak pisze David Frawley, „nazywa się je ciałem astralnym, ponieważ jest polem światła, złotym polem umysłu i zmysłów. […] To subtelne ciało jest zbudowane z esencji energii oraz wrażeń, pran i tanmatr, które są elektrycznymi siłami. […] Wszystkie choroby ciała fizycznego mają swój początek w zaburzeniach energii w ciele subtelnym i jego sile życiowej. Celem ajurwedy jest wzmacnianie siły leczniczej ciała subtelnego, zwłaszcza różnych rodzajów jego prany […]. Celem jogi jest uduchowienie ciała subtelnego, aby przekształcić je w narzędzie duchowego urzeczywistnienia.” [Frawley, Joga i ajurweda, s. 77] 

Ostatnią z pięciu powłok, jest powłoka błogości, Anandamaja, która to składa się z sanskar, czyli najskrytszych myśli, aspiracji, pragnień, które leżą u podstawy naszych wyborów życiowych, zachowań. Powłoka ta odpowiada też trzeciemu z ciał, tzw. ciału przyczynowemu, najgłębszej części umysłu. 

Ważnym jest aby zwrócić uwagę, że cały czas mówimy tu o ciele – fizycznym, astralnym i przyczynowym. I choć zaczynamy od najbardziej „cielesnej” powłoki, jaką jest ciało fizyczne i przechodzimy do coraz subtelniejszych przejawień, cały czas mówimy o ciele, odróżniając je od duszy. 

Takie wielowymiarowe spojrzenia na ciało, pozwala zrozumieć owo holistyczne podejście jogi i ajurwedy do pracy z ciałem właśnie. W przypadku obu wychodzimy poza to co cielesne, bynajmniej o cielesności nie zapominając, i działamy z energią przy pomocy pranajam, z umysłem, podświadomością dzięki technikom medytacyjnym. Jeśli ścieżkę jogi traktujemy poważnie, wpływamy na sposób postrzegania świata i swojego w nim bytowania, docierając do najbardziej subtelnych powłok. „Joga i ajurweda dążą do odkrycia tajemnic ciała subtelnego i przyczynowego, które są pomostem prowadzącym do wyższego Ja. Jeśli nie rozwiniemy tych zewnętrznych okryć, to nie będziemy w stanie dotrzeć do boskości w nas ani też odnaleźć prawdziwego stanu pełni.” [Frawley, s. 67]

Namaste!

Może zainteresuje Cię:

Różne ścieżki na szczyt – joga nie tylko na macie

Ajurweda a aromaterapia

Yin joga – dlaczego intensywniej nie znaczy lepiej?

5 powodów by praktykować mudry

Anty-ama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: