Książki (pod choinkę albo pod palmę)

Znaleźć dobrą książkę pod choinką to prawdziwa przyjemność. I stąd te parę poleceń, które mogą się przydać, niezależnie czy zamierzasz obdarować kogoś bliskiego, czy sprawić tę czytelniczą radochę sobie.

Nie ma tu żadnych gorących nowości, pewnie dlatego, że sama jestem do tyłu z czytaniem. Książki się piętrzą i tylko czasu ciągle brakuje. Nie będę też wracała do ajurwedyjskich klasyków, zapraszam tu, czy moich ulubionych książek poświęconych jodze – je znajdziesz tu i tu. Czy nadają się pod choinkę? Pewnie! Dziś jedynym kluczem wyboru książek jest fakt, że moim zdaniem warto mieć je na półce i wracać do nich.

Dr med. Christiane Northrup, Ciało kobiety, mądrość kobiety, CoJaNaTo, Warszawa 2019

Książką, która idzie na pierwszy ogień, jest opasłe tomisko (880 stron sporego formatu), którego, przyznaję, nie przeczytałam od deski do deski. I bardzo możliwe, że tego nie zrobię, bo zawiera tematy, które są mi bliższe i dalsze. Za to jest to książka, którą otwieram z ogromną ciekawością i sięgam po nią, wiedząc, że dowiem się czegoś nowego i będę mogła spojrzeć na sprawy związane z kobiecym zdrowiem w sposób holistyczny (nie lubię tego słowa!, ale niech już będzie).

Głęboka wrażliwość autorki, która urzeka mnie w tej książce, wyziera już z pierwszej strony, oddam więc głos Christine Northrup, zachowując oryginalną typografię tekstu:

Ta książka jest dla tych, którzy wierzą, że można doświadczać

pełni życia bez względu na okoliczności.

I dla tych, którzy akceptują w życiu tajemnicę,

niepewność i nadzieję.

Dla tych, którzy chcą cieszyć się dobrym samopoczuciem

i wiedzą, że uzdrawianie nie jest tylko kwestią podania leku

i zastosowania urządzeń technicznych.

Ta książka jest dedykowana tym spośród lekarzy, pielęgniarek,

pracowników służby zdrowia, uzdrowicieli i pacjentów, którzy

nie bali się przyznać, jak wiele nie wiemy.

Jest dla tych, którzy wiedzą, że pełne uzdrawianie nie jest

możliwe bez przywrócenia życiu świętości.

Jest wyrazem wdzięczności dla naukowców i uzdrowicieli

z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, którzy wbrew

otępiającemu myśleniu konwencjonalnemu, mieli i mają

odwagę iść naprzód z wiarą, nadzieją i radością.

Jak możemy przeczytać w nocie biograficznej dr med. Christine Northrup, mająca za sobą 25 lat doświadczenia klinicznego, była pionierką w zakresie współpracy medycyny konwencjonalnej i komplementarnej. I widać to jak na dłoni w spisie treści, gdzie obok dysplazji szyjki macicy, wirusa brodawczaka ludzkiego czy związku magnezu z wapniem, znajdują się takie tematy jak wewnętrzne przewodnictwo, cielesność przekonań czy kontinuum materii i energii. I zapewniam, że pięknie się to wszystko spina.

Smutnym jest, jakim polem minowym jest teraz kwestia zdrowia kobiet w Polsce, jakiej opresji jesteśmy poddawane i ta książka oczywiście nie zastąpi zaufanego lekarza. Za to pokazuje jakiego podejścia do ochrony zdrowia mogłybyśmy i powinnyśmy oczekiwać do lekarzy i co same możemy dla siebie zrobić.

Christophe Andre, 3 minuty medytacji, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2018

Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, uwielbiałam kalendarze adwentowe, z małymi czekoladkami w okienkach. Albo pewnie wyrobami czekoladopodobnymi. Jednym z moich najmilszych wspomnień z dzieciństwa jest wizyta u mojej koleżanki Anety, w trakcie której to wpieprzyłyśmy (przepraszam, to jedyne słowo, które w pełni oddaje opisywaną sytuację) na raz chyba ze cztery takie kalendarze. Było nam mdło, ale byłyśmy szczęśliwe! Tak bardzo szczęśliwe.

Dlaczego wracam do tego wspomnienia? Ano dlatego, że autor porównuje swoją książkę i zawarte w niej ćwiczenia medytacyjne do pudełka z czekoladkami i przestrzega, by nie pochłaniać ich wszystkich na raz. Zamiast tego zaleca by rozkoszować się uważnością powoli, małymi kęsami, smakując jedno ćwiczenie dziennie.

Jako że styczeń jest dla wielu osób miesiącem nowych wyzwań i gorących postanowień poprawy, znalezienie takiej książki pod choinką, może być wprowadzeniem w praktykę medytacji, lub odświeżeniem praktyki adeptów medytacji.

Zbudowana jest z 40, króciuteńkich, bo zwykle 4 stronicowych, rozdziałów, na które składa się cytat przewodni, kilka słów wprowadzających do danego tematu, ćwiczenie i rada.

Do książki dołączona jest płyta, dla tych, wolących wersję audio.

Lina Nertby Aurell i Mia Clase, Food Pharmacy. Przepisy, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2017

Nie jestem wielką miłośniczką gotowania. Jeść lubię, a i owszem. Ale gotować nie bardzo. Dobry przepis to dla mnie taki, z minimalną liczbą składników i minimalnym czasem, który trzeba spędzić przy garach.

Jak już kiedyś pisałam, ta książka trafiła do mnie przypadkiem, ale miło mnie zaskoczyła. Poprzedniej książki autorek, Food Pharmacy, słuchałam w formie audiobooka, i muszę przyznać, że sposób narracji nieco działał mi na nerwy. Poza konkretem było tam sporo takiego paplania kojarzonego z książkami kobiet dla kobiet. Coś w stylu, kiedy Mia będzie opowiadać nam o mikrobiomie, Lina pomaluje sobie paznokcie. Mnie to przyprawia o drobne zażenowanie.

W książce Food Pharmacy. Przepisy ton nadal jest bardzo swobodny, ale już tak nie razi (przynajmniej mnie 🙂 ). Dostajemy kilkanaście stron wstępu na temat diety przeciwzapalnej, z którego dowiadujemy się czemu to takie ważne dla zdrowia i dobrego samopoczucia. A potem pojawiają się przepisy podzielone wg. kategorii:

  • w mikserze
  • zamiast kanapki
  • jedzenie na co dzień
  • fine dining
  • w czasie wolnym

A jeśli Tobie akurat książka nie jest potrzeba do szczęścia, możesz zajrzeć na stronę Food Pharmacy, gdzie znajdziesz przepisy po polsku.

Namaste!

Może zainteresuje Cię:

Świąteczne podarunki, odsłona pierwsza

Od przeziębienia do depresji? I o amalaki słów kilka

Relacja z pierwszej edycji „Exclusive SPA & Yoga Retreat”

Ajurweda a aromaterapia

Pranajamy, czyli dlaczego warto czasem sobie pooddychać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: