Kochanego ciała nigdy dość – jogiczne spojrzenie na ciało

Czasami mam wrażenie, że w rzeczywistości składam się z samych objawów choroby, jestem fantomem zbudowanym z bólu. Gdy trudno mi sobie znaleźć miejsce, wyobrażam sobie, że na brzuchu, od szyi do krocza mam błyskawiczny zamek i że go powoli rozsuwam, z góry na dół. I potem wysuwam ręce z rąk, a nogi z nóg i wyciągam głowę z głowy. Wydobywam się z własnego ciała, a ono spada ze mnie jak stare ubranie. Jestem drobniejsza i delikatna, prawie przezroczysta.

Olga Tokarczuk Prowadź swój pług przez kości umarłych

Czytaj dalej „Kochanego ciała nigdy dość – jogiczne spojrzenie na ciało”

Zmęczenie i jak sobie z nim radzić wedle ajurwedy

Jesień i wiosna bardzo często sprowadzają na mnie uogólnioną niemoc i ciągłe zmęczenie. Pomagają spacery, kawa i praktyka asan i pranayam. Ale kiedy dziś usiadłam do komputera i poczułam, że otwarte powieki utrzymuję jedynie siłą woli, a tej już coraz mniej, uznałam, że warto sięgnąć do mądrych ksiąg i poczytać o zmęczeniu.

Czytaj dalej „Zmęczenie i jak sobie z nim radzić wedle ajurwedy”

Wiosenne przyjemności

Wiosna to przyjemność sama w sobie. Coraz dłuższy dzień, świeże zielone listki, zapach ziemi i możliwość schowania do szafy wielkich buciorów i mało dodającego urody puchowego płaszcza na parę dobrych miesięcy. Czegóż chcieć więcej?!

A jednak, żeby zachować ciągłość tego przyjemnego cyklu, przywołam dziś, jak zwykle 3 towarzyszące mi obecnie przyjemności.

Czytaj dalej „Wiosenne przyjemności”