Pranajamy dla Kaphy

Nie ma chyba takiej osoby, która nie doświadczyłaby kaphicznego „zamulenia”. Ciężar, senność, uogólniona niemoc. Moja Babcia miała w zwyczaju mówić „Gdyby mi się chciało tak, jak mi się nie chce!”

Niezależnie od tego czy w twojej konstytucji przeważa dosza Kapha, czy też weekendowe wylegiwanie się w łóżku przy deszczowej pogodzie sprawiło, że dosza ta wzrosła (o tym dlaczego tak się dzieje, przeczytasz tu), warto sprawdzić, co pranajamy  są w stanie zaoferować, aby poczuć się lepiej.

Czytaj dalej „Pranajamy dla Kaphy”

Namaste!

Każdy kolejny dzień powoli odsłania przed nami tworzącą się na naszych oczach nową rzeczywistość. Drobiazg do drobiazgu, drobna zmiana do drobnej zmiany. Niektóre na lepsze (jak domowy wypiek bułek), niektóre na gorsze (jak Święta przez telefon czy  Skype’a). Ale nie da się ukryć, z każdym dniem jest troszkę inaczej. Czytaj dalej „Namaste!”