Yin joga, czyli o trudach leżenia

Nieodmiennie bawi mnie kiedy ktoś, przychodząc po raz pierwszy na moje zajęcia, mówi, że z polecenia koleżanki „bo tu można sobie poleżeć”. Bawi, oczywiście cieszy przeogromnie, bo takie polecenie daje mi poczucie, że to co mam do zaoferowania trafia na podatny grunt, i jednocześnie uświadamia, jak bardzo ten czas na „poleżenie sobie” jest nam potrzebny.

Czytaj dalej „Yin joga, czyli o trudach leżenia”

Pranajamy dla Kaphy

Nie ma chyba takiej osoby, która nie doświadczyłaby kaphicznego „zamulenia”. Ciężar, senność, uogólniona niemoc. Moja Babcia miała w zwyczaju mówić „Gdyby mi się chciało tak, jak mi się nie chce!”

Niezależnie od tego czy w twojej konstytucji przeważa dosza Kapha, czy też weekendowe wylegiwanie się w łóżku przy deszczowej pogodzie sprawiło, że dosza ta wzrosła (o tym dlaczego tak się dzieje, przeczytasz tu), warto sprawdzić, co pranajamy  są w stanie zaoferować, aby poczuć się lepiej.

Czytaj dalej „Pranajamy dla Kaphy”