Yin joga – dlaczego intensywniej nie znaczy lepiej?

Żyjemy w bardzo intensywnych czasach, nic odkrywczego, i ty, i ja doświadczamy tego na własnej skórze. Ciągle brakuje nam czasu, działamy szybko i oczekujemy szybkich wyników. Szybko działamy i szybko odpoczywamy. Przykre to.

Pamiętam, jaki niesmak i nienazwany żal poczułam widząc, co polski wydawca zrobił z tytułem książki Karen Brody – „Daring to Rest: Reclaim Your Power with Yoga Nidra Rest Meditation”. Po polsku zrobiło się z tego „Joga nidra. Szybki relaks dla zmęczonych kobiet”. Zniknęła medytacja, zniknęło śmiałe odzyskiwanie drzemiącej w nas mocy. Raz! Raz! Relaksujemy się! A potem z powrotem do kieratu.

Czytaj dalej „Yin joga – dlaczego intensywniej nie znaczy lepiej?”

Książki poświęcone jodze – odsłona druga

Odsłona pierwsza pojawiła się już jakiś czas temu, a że nadal cieszy się poczytnością, postanowiłam przejrzeć półki i tym samym zrobić drugie podejście do tematu. W części pierwszej pojawiły się książki, po które sięgam najczęściej, lub takie, które mają dla mnie wartość sentymentalną. A co tym razem?

Zapraszam!

Czytaj dalej „Książki poświęcone jodze – odsłona druga”

Ajurweda i joga a złość

Wydaje mi się, że wewnętrzny, permanentny „wkurw”, za przeproszeniem, to cecha narodowa Polaków. Jest to najbardziej widoczne, kiedy skontrastuje się z doświadczeniem mijania na ulicy uśmiechniętych ludzi za granicą. Spróbuj uśmiechnąć się do kogoś nieznajomego w Polsce! Najprawdopodobniej zostaniesz sklasyfikowany jako osoba niepoczytalna, tudzież lekkich obyczajów. 

Czytaj dalej „Ajurweda i joga a złość”