Jesienne przyjemności

Kiedy wracałam ze szkoły, Mama pytała mnie zawsze, co mnie miłego tego dnia spotkało. Kiedy ma się naście lat, właśnie wróciło się z lekcji i ma się przed sobą kolejnych kilka godzin siedzenia i zakuwania rzeczy, które człowieka za grosz nie interesują, często ciężko coś odpowiedzieć. Żeby jednak Mamy nie zbywać, wysilałam się i coś w końcu przychodziło. A wtedy robiło mi się raźniej.

Czytaj dalej „Jesienne przyjemności”

Zmęczenie i jak sobie z nim radzić wedle ajurwedy

Jesień i wiosna bardzo często sprowadzają na mnie uogólnioną niemoc i ciągłe zmęczenie. Pomagają spacery, kawa i praktyka asan i pranayam. Ale kiedy dziś usiadłam do komputera i poczułam, że otwarte powieki utrzymuję jedynie siłą woli, a tej już coraz mniej, uznałam, że warto sięgnąć do mądrych ksiąg i poczytać o zmęczeniu.

Czytaj dalej „Zmęczenie i jak sobie z nim radzić wedle ajurwedy”

Ajurwedyjskie spojrzenie na wiosenne alergie

Dawno, dawno temu myślałam, że na alergie uskarżają się osoby, które nie mają już naprawdę żadnych problemów zdrowotnych i wymyślają na siłę.

Po roku mieszkania z najcudowniejszym Kotem pod słońcem, przekonałam się, że alergia to nie wymysł. Zaczęło się od kota, teraz jestem uczulona głównie na wiosnę i wszystko, co się w tym cudnym okresie w przyrodzie dzieje. Czytaj dalej „Ajurwedyjskie spojrzenie na wiosenne alergie”

Oczko w głowie, a w oczku… masło, czyli netra vasti

Kiedy niezmiernie podekscytowana opowiadałam znajomym, że wybieram się na ajurwedyjski zabieg netra vasti / netra basti (nazwy stosowane wymiennie), kiwali głowami, mówiąc „Fajnie”. Kiedy pokazywałam niezmiennie podekscytowana wygooglowane zdjęcia, padało „O Boże, to straszne!”. Kiedy sama usłyszałam o tym zabiegu po raz pierwszy, pomyślałam „To przerażające… muszę tego spróbować”. Cel został zrealizowany. Czytaj dalej „Oczko w głowie, a w oczku… masło, czyli netra vasti”

Kraina mlekiem i miodem płynąca, czyli złote mleko i ghee

Ostatnio opiewałam zalety kurkumy (tu). Dziś postanowiłam pociągnąć jeszcze temat, jako że aura nas nie rozpieszcza i nawet jeśli jeszcze się dzielnie trzymasz, to licho nie śpi (bo jak tu spać, skoro ciągle ktoś obok kaszle i kicha?). Tak więc dzisiaj kurkuma, odsłona druga, tym razem jako gwiazda złotego mleka, cudownej, naturalnej alternatywy dla chemicznych „gorących kubków” z apteki. Czytaj dalej „Kraina mlekiem i miodem płynąca, czyli złote mleko i ghee”