Dziura w całym, czyli enjoy the silence

Produktywność. Efektywność. Maksymalizacja.

Może to tylko ja tak mam, ale kiedy słyszę „produktywność”, to myślę sobie „przymus, targety, oceny i samobiczowanie”. Produktywność/efektywność w dobie wszechobecnego coachingu nie sporwadza się do korporacyjnych tabelek i rozmów rocznych, a przenika do życia poza pracą. I tak od lat już możemy znaleźć w lifestylowych magazynach czy na stronach  internetowych porady jak  efektywnie wypoczywać w trakcie urlopu, co by, po takim efektywnym wypoczynku, być efektywnym w pracy. W dobie koronawirusa z kolei YouTube proponuje mi filmiki (masa tego jest!), podpowiadające, na przykład, jak najefektywniej spędzić czas kwarantanny. A propozycje te pojawiają się nie bez powodu – YouTube już dobrze wie, że w ciągłej krucjacie ulepszania swojego życia, chętnie takie rzeczy oglądam… Kto tam nie lubi trochę się pochłostać od czasu do czasu?

Czytaj dalej „Dziura w całym, czyli enjoy the silence”

Ajurwedyjskie spojrzenie na wiosenne alergie

Dawno, dawno temu myślałam, że na alergie uskarżają się osoby, które nie mają już naprawdę żadnych problemów zdrowotnych i wymyślają na siłę.

Po roku mieszkania z najcudowniejszym Kotem pod słońcem, przekonałam się, że alergia to nie wymysł. Zaczęło się od kota, teraz jestem uczulona głównie na wiosnę i wszystko, co się w tym cudnym okresie w przyrodzie dzieje. Czytaj dalej „Ajurwedyjskie spojrzenie na wiosenne alergie”

Medytacja w czasach zarazy

Pamiętam dokładnie ten dzień, było to w październiku 2019, kiedy znalazłam informację o kursie nauczycielskim iRest, albo inaczej Integrative Restoration Yoga Nidra Meditation w Utrechcie. W Holandii nigdy wcześniej nie byłam, a bardzo chciałam. Joga nidra wg protokołu iRest towarzyszy mi na co dzień. Nie miałam wątpliwości, że tak właśnie chcę spożytkować swój budżet wyjazdowo-szkoleniowy 2020.

Czytaj dalej „Medytacja w czasach zarazy”

Gwiezdny pył w procesie ustawicznej przemiany i jak o niego zadbać

Ani jedna komórka, z którą się urodziliśmy, nie istnieje w naszych ciałach dziś.

Pierwiastki, z których składa się skóra naszej dłoni i małżowina naszego ucha mogą pochodzić z rożnych gwiazd.

Z każdym wdechem do naszego ciała dostaje się 10 do potęgi 22 atomów, które wnikają do organów naszego ciała. Z każdym wydechem, na poziomie atomowym, wypuszczamy z ciała fragmenty mózgu, nerek, wątroby.

Dusza zamieszkuje ciało, będące w procesie ciągłej, nieprzerwanej transformacji.

Czytaj dalej „Gwiezdny pył w procesie ustawicznej przemiany i jak o niego zadbać”