Też bym tak chciała!, czyli 2 rocznica powstania bloga :)

Oto przed Tobą 72 wpis na blogu mariatwardowska.com. Kiedy siadam i piszę kolejne teksty, specjalnie się nad tym nie zastanawiam. Ale kiedy pomyślę o początkach, o dziewięciu miesiącach inkubacji pomysłu założenia czegoś swojego, to aż trudno mi uwierzyć, że jesteśmy w tym miejscu.

W trakcie tych 2 lat sporo fajnych spraw się wydarzyło i uznałam, że to dobry czas na wspominkowe podsumowanie.

Czytaj dalej „Też bym tak chciała!, czyli 2 rocznica powstania bloga :)”

Leworęczny słoń, czyli o uważności

„Spośród wszystkich książek o uważności poradnik doktor Bays wyróżnia się 53 prostymi i przyjemnymi ćwiczeniami sprawdzonymi w ciągu 25 lat w klasztorze zen. Ułatwia on wprowadzenie mindfulness w nasze pędzące życie.” Ta właśnie recenzja książki „Mindfulness, jak wytrenować dzikiego słonia i inne przygody w praktyce uważności” skłoniła mnie do jej zakupu. Od zakupu do zabrania się za ćwiczenia trochę wody musiało upłynąć, ale wszystko w swoim czasie. Czytaj dalej „Leworęczny słoń, czyli o uważności”

MBSR, czyli osiem tygodni uważności

Kilka lat temu wpadła mi w rękę książka Jona Kabat-Zinna „Życie piękna katastrofa”. Wtedy mindfulness, uważność coś mi tam mówiły, ale kupiłam tę książkę przede wszystkim dlatego, że ujął mnie jej poetycki, nieco melancholijny, acz niosący pewien pozytywny wydźwięk tytuł. To zabawne, bo tytuł oryginału jest nieco mniej poetycki, a na pewno ciut mroczniejszy: „Full Catastrophe Living” Czytaj dalej „MBSR, czyli osiem tygodni uważności”

Wdech i pełne zanurzenie, czyli skanowanie ciała w duchu mindfulness

Ostatnie wpisy były dla ciała, dla zmysłów. W związku z tym, tym razem… też dla zmysłów i to po całości. Tym razem bowiem o skanowaniu ciała, które jakiś czas temu zarzuciłam, przyznaję sama przed sobą ze skruchą i żalem. Liczę jednak, że tym wpisem zachęcę nie tylko Ciebie, ale i zmobilizuję się sama na nowo do regularnej praktyki.

Skanowanie ciała jest jednym z bardziej popularnych ćwiczeń uważnej obecności. Dzięki niemu możemy w pełni uświadomić sobie odczucia płynące z ciała, które często są niezauważone lub zepchnięte do podświadomości. Żyjemy w swoich głowach, planując, rozpamiętując. W ciele jesteśmy rzadkimi gośćmi.

Czytaj dalej „Wdech i pełne zanurzenie, czyli skanowanie ciała w duchu mindfulness”