Jaśnie nam panująca Dynia

Kiedy dobrych parę lat temu, jeszcze w trakcie studiów, 2. listopada wracałam do  wynajmowanego w Krakowie mieszkania, uderzył mnie ogromny napis „Wesołych Świąt” na jednym z hipermarketów. I mimo że często depresyjna atmosfera Wszystkich Świętych nie nastraja mnie najlepiej, tak życzenia „Wesołych Świąt” wywołały we mnie pewne uczucie rozdźwięku i poczucia, że, w naszej kulturze, to jednak trochę nie na miejscu. I tak trwałam sobie w swoim stanie oburzenia przez kilka sekund, dopóki nie ustąpił on ogromnemu zdziwieniu – ów hipermarket 2.11. zaczął świętować już Boże Narodzenie! Teraz stało się to już standardem, ale dobrze pamiętam swoje zdziwienie w tamtym momencie. Czytaj dalej „Jaśnie nam panująca Dynia”

Nie patrz! czyli tratak

„Nie patrz w ogień, bo będziesz siusiać w nocy!” Tak właśnie przestrzegała mnie moja kochana Babcia przed moczopędnym działaniem ognia. Zawsze myślałam, że to tylko wymysł mojej Babci, ale przed napisaniem tego tekstu dokonałam małego research’u i okazuje się, że nie jestem jedyną osobą dla której te ostrzeżenia pozostają zagadką z dzieciństwa.

Zawsze kwitowałam je chichotem i patrzyłam dalej. Teraz też patrzę, a w duchu przesyłam najcieplejsze myśli mojej Babci. Czytaj dalej „Nie patrz! czyli tratak”

Oczko w głowie, a w oczku… masło, czyli netra vasti

Kiedy niezmiernie podekscytowana opowiadałam znajomym, że wybieram się na ajurwedyjski zabieg netra vasti / netra basti (nazwy stosowane wymiennie), kiwali głowami, mówiąc „Fajnie”. Kiedy pokazywałam niezmiennie podekscytowana wygooglowane zdjęcia, padało „O Boże, to straszne!”. Kiedy sama usłyszałam o tym zabiegu po raz pierwszy, pomyślałam „To przerażające… muszę tego spróbować”. Cel został zrealizowany. Czytaj dalej „Oczko w głowie, a w oczku… masło, czyli netra vasti”

Olej wieczorową porą

Kiedy pojawił się na blogu wpis o płukaniu ust olejem, jedna z koleżanek powiedziała mi: Fajna sprawa, trochę tych olejów w domu mam, a nie przyszło mi do głowy takie ich użycie.

W moim domu oleje w większości wyemigrowały z kuchni do łazienki. Kokosowy, konopny, sezamowy,  orzechowy, z pestek dyni, wszystkie czekają na swoją kolej żeby umilić mi wieczór.

Czytaj dalej „Olej wieczorową porą”